Nad Sołą i Koszarawą - nr 13 (116) - rok  VI - 1 Lipiec 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
UROCZYSTOŚĆ W BUCZKOWICACH

11 maja 2003 na cmentarzu w Buczkowicach odbyła się uroczystość poświęcenia odnowionego grobowca dr. Franciszka Miodońskiego, rodowitego żywczanina, długoletniego wójta Buczkowic. Uroczystość rozpoczęła się mszą św. w kościele parafialnym p.w. Przemienia Pańskiego w Buczkowicach, podczas której ks. proboszcz Stanisław Jasek przypomniał sylwetkę doktora Miodońskiego i jego rolę przy budowie kościoła ukończonego w 1905. Po dzień dzisiejszy nad ołtarzem głównym znajduje się wielki obraz ofiarowany przez doktora.
Następnie licznie zgromadzeni mieszkańcy i zaproszeni goście przeszli na cmentarz, gdzie odbyła się dalsza część ceremonii. Największy na cmentarzu grobowiec, w którym spoczywają Franciszek Miodoński i jego siostra Waleria Poppek, został poświęcony, a następnie przewodnicząca Rady Gminnej Alicja Kliś dokonała aktu jego odsłonięcia. Przemawiali kolejno Józef Stec - wieloletni prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego 'Zagroda' w Buczkowicach, orędownik pamięci doktora i niestrudzony organizator odnowienia jego grobowca oraz burmistrz miasta Żywca Antoni Szlagor. W imieniu rodziny Miodońskich głos zabrał niżej podpisany, który jest wnukiem brata doktora.
Z kolei w siedzibie gminy burmistrz Szlagor w serdecznych słowach podziękował członkom Obywatelskiego Komitetu Odbudowy Grobowca Franciszka Miodońskiego za ich wysiłek, który zaowocował przywróceniem w społecznej pamięci postaci tego wybitnego człowieka, z urodzenia mieszczanina żywieckiego, za czasów którego związki Żywca z Buczkowicami były szczególnie bliskie. W dowód uznania Antoni Szlagor przekazał na ręce Józefa Steca Medal Pamiątkowy Miasta Żywca. Odpowiadając gospodarz gminy, wójt Józef Caputa, wyraził nadzieję na dalszą owocną współpracę obu samorządów i organizacji społecznych w naszych miejscowościach.
Po zwiedzeniu niezwykłej wystawy twórczości malarskiej artystów niepełnosprawnych w miejscowym Domu Kultury oraz dawnej 'Sokolni' zaproszeni goście rozjechali się do domów z nadzieją na dalsze spotkania u grobu Franciszka Miodońskiego, którego duch znów działa w Buczkowicach.
Mirosław Miodoński


Franciszek Miodoński (1866-1918), lekarz i działacz społeczny, był wybitną postacią na tamtym terenie. Znawca dziejów Buczkowic Józef Stec tak o nim pisze (Zapiski z dziejów Buczkowic, kwartalnik społeczno-kulturalny, nr 1/2001, s.34-35):
[...] "Całe swoje dorosłe życie poświęcił Buczkowicom i ich mieszkańcom. Efektami jego pracy można by obdzielić szereg ludzi. Aż dziw bierze, że w tym człowieku było tyle siły i wytrwałości by:
* zorganizować Koło Towarzystwa Gimnastycznego
„Sokół”,
* współorganizować Ochotniczą Straż Pożarną,
* być twórcą i duszą amatorskiego ruchu
teatralnego w Buczkowicach,
* był ofiarodawcą elementów wyposażenia kościoła,
* być tym, który budowę kościoła znacząco
posunąl do przodu,
* który był wójtem i członkiem Okręgowej
i Miejscowej Rady Szkolnej,
* który jako taki doprowadził do rozbudowy
szkoły w Buczkowicach,
* był wreszcie lekarzem gotowym w każdej
chwili nieść pomoc każdemu, kto jej potrzebował.
[...] Był on tym, który zbudował niekwestionowaną przez nikogo pozycje Buczkowic w okolicy jako miejscowości, z której wychodziły coraz to nowe inicjatywy sprzyjające kształtowaniu ducha patriotycznego pod zaborami."
Franciszek Miodoński urodził się 2 listopada 1866 w domu przy żywieckim Rynku jako najstarszy syn garbarza Jana Miodońskiego i Marii z Obtułowiczów. W latach 1880-1892 przebywał w Krakowie, gdzie najpierw pobierał naukę w Gimnazjum Św. Jacka, a następnie studiował medycynę w Uniwersytecie Jagiellońskim. W Krakowie ukształtowała się jego patriotyczna osobowość skromnego, ale wytrwałego działacza przygotowującego społeczeństwo polskie do życia w autonomii, a później w niepodległym państwie Polskim. Po powrocie do Żywca włączył się w działalność TG Sokół, które właśnie w 1893 powstało w Żywcu. W sierpniu 1896 objął posadę lekarza wiejskiego w Buczkowicach; osiadł tam wraz ze swą owdowiałą siostrą Walerią Poppek, która prowadziła mu dom (doktor nigdy się nie ożenił) i pomagała w pracy. Zmarł w wieku zaledwie 52 lat w listopadzie 1918, w miesiącu odzyskiwania Niepodległości. Zgodnie z zapisem w Kronice szkolnej żegnały go "nieprzeliczone tłumy włościan z okolicznych wiosek." Na jego kamiennym grobowcu umieszczono wtedy napis: "Wzorowemu Wójtowi, Krzewicielowi Oświaty i Kultury, Gorliwemu Opiekunowi Szkoły - wdzięczni mieszkańcy Buczkowic."
Inne szczegóły biograficzne znajdą Czytelnicy w roczniku Tow. Miłośników Ziemi Żywieckiej Karta Groni nr XX (1999) ss. 103-114.

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.