Nad Sołą i Koszarawą - nr 12 (115) - rok  VI - 15 Czerwiec 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Kącik poetycki

Na gorąco spisane w rymowanej formie refleksje z dwudniowego pobytu na ziemi żywieckiej jednego z uczestników sesji dziennikarzy zrzeszonych w Stowarzyszeniu Mediów Lokalnych - Stanisława Włostowskiego, odbywanej pod hasłem "Żywiecczyzna znana i nieznana".
Mieszkańcom Żywiecczyzny - dedykuję
Żywiec, Beskid, piwo Tatra
Góral, owce, szałas, watra
I zbójnicy i ciupaga
Górski wiatr co w oczy smaga.
Ludzie tu szczęśliwi siedzą
Tańsza wódka tuż za miedzą
Tu wszystkiego masz obfitość
I turystek rozmaitość
Tu i tam jeszcze ściernisko
A już prawie San Francisco
Browar wielki, że, o rany!
Kufel pusty - malowany
Z Pilska nowa nartostrada
A do Wiednia - autostrada
Wyżej owce, niżej krówki
W dole tiry i tirówki
Dieta, masaż (bez erosa)
Wielka szansa koło nosa
Kanclerz - pani, pan Starosta
I do Wiednia droga prosta
Burmistrz, gmina, miasto, zamek
I za miastem dom (bez klamek)
Szkoła, pilot, misa nieba
Łyczek z gwinta, kromka chleba.
Pracowitość - bezrobocie
Dziury w jezdni, dziury w płocie
Hirek, Antoś- wielka sprawa
Wisła, Soła, Koszarawa
Redaktorki, redaktorzy
Słońce chyli się za Hory
Mleko z owczego udoju
Witka (z Radia) błysk pokoju!
Humor, dowcip, śmiech: muzeum
Bankiet - sesji apogeum!
Karczma, hudba - dużo fraszek
I na koniec ja: Staszek
Stanisław Włostowski - Brzeg

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.