Nad Sołą i Koszarawą - nr 11 (114) - rok  VI - 1 Czerwiec 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
30 lat minęło -jubileusz zespołu tanecznego "Delfin"

30 lat stuknęło dziecięcemu zespołowi tańca towarzyskiego „Delfin” przy Międzyszkolnym Ośrodku Kultury i Sportu (MOKiS) w Żywcu. Z tej okazji w dniu 1 maja br. odbył się jubileusz zespołu i żywiecki benefis jego bohaterki pani Zdzisławy Maślankowej - kierowniczki i choreografki zespołu jednocześnie. Po ukończeniu kursu instruktorów tańca towarzyskiego w 1973 roku stała się instruktorem kółka tanecznego ówczesnego MDK i tak już pozostało aż po dzień dzisiejszy. Zespół przez te 30 lat miał różne nazwy, zaczynał występować w Żywcu na okazjonalnych uroczystościach, następnie na przeglądach wojewódzkich, krajowych i międzynarodowych. Zawsze plasował się na czołowych miejscach, a przez ostatnie kilka lat na przeglądach międzynarodowych w Koninie i na Węgrzech był pierwszy. Tancerze "Delfina" zawsze reprezentują klasę samą w sobie, są zawsze elegancko ubrani i cieszą się uznaniem i sympatią publiczności. A poza tym sądzę, że niejednemu z nich praca w zespole otworzy karierę do dalszych tanecznych studiów i dokonań, a pani Zdzisława przez długie jeszcze lata będzie wypuszczała spod swoich skrzydeł kolejne pokolenia tancerzy. Dyscyplina ta - jak sama powiedziała - nigdy przedtem w naszym mieście nie uprawiana, przyjęła się i przynosi naszemu miastu sławę w kraju i poza granicami.
A spacerując po kuluarach sali widowiskowej przyszły mi na myśl dwie refleksje: pierwsza to ta, że żywiecki MDK w całym okresie nazwijmy go powojennym na kilkaset zatrudnionych w nim instruktorów przeróżnych specjalności wpisał do annałów miasta kilka co najmniej wybitnych nazwisk z tego właśnie środowiska. Do niektórych z nich zaliczyłbym Stanisława Dobosza - parającego się teatrem amatorskim, cieszącym się powodzeniem w latach powojennych, był tam zatrudniony Tadeusz Trębacz ze swym nieodłącznym akordeonem. Pamiętam Karola Gołka z Bystrej - ceramiczne cuda jego uczniów zdobią ściany MDK-u po dzień dzisiejszy i Annę Wołczuk pasjonatkę teatrzyków dziecięcych, chórów i zespołów tanecznych. Chłopcy z kółek modelarskich długo pamiętać będą pana Koniora - instruktora i twórcę modelarni. Z kierowników najbardziej utkwiły mi w pamięci nazwiska Bronisława Adamka i Józefa Czekaja. Na pewno było wielu innych. Nie chciałbym by moje na marginesie wypowiedziane słowa traktowane były jako jakieś podsumowanie dorobku tej placówki.
Druga refleksja z mojego pobytu na imprezie tanecznej to ta, że w roku 2006 a więc już niedługo, żywiecki MOKiS obchodził będzie nie lada jubileusz - 100 lecie oddania do użytku budynku Sokoła, bo tak ta placówka się nazywała, a szkoda, że nikt nie pomyślał by do tej nazwy wrócić, a może jubileusz będzie ku temu odpowiednią okazją. Zresztą w tym roku w dniu 15 lipca minie 110 lat od chwili powołania do życia w mieście Żywcu Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" (zlikwidowane decyzją władz miasta w 1948 roku). Przy okazji warto przypomnieć nazwiska założycieli towarzystwa: Władysław Namysłowski, Władysław Niemczynowski, Jan Łazarski, Władysław Nowotarski, Władysław Warzeszkiewicz, Jan Skorusa, Aleksander Waniek, Józef Staszkiewicz i inni. Autorem projektu był prezes Towarzystwa inż. Barański. Budowę powierzono Ryszardowi Munkowi.
Specjalne miejsce w historii żywieckiego Sokoła zajmuje nazwisko Tadeusza Jänicha, którego imię MOKiS nosi - założyciela pierwszej na Żywiecczyźnie drużyny skautów im Tadeusza Kościuszki.
Będzie to druga obok "Kopernika" nasza żywiecka jubilatka - godna odpowiedniego uczczenia, w kilka lat później przypadnie 100 lecie szkoły na Zielonej. Godny podziwu jest dziś wysiłek inwestycyjny mieszkańców naszego miasteczka z początków ubiegłego stulecia.
Hieronim Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.