Nad Sołą i Koszarawą - nr 10 (113) - rok  VI - 15 Maj 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
50 lat temu powstało LICEUM PEDAGOGICZNE

1 września 1953 roku w Żywcu rozpoczęło działalność LICEUM PEDAGOGICZNE. Zostało utworzone w budynku Szkoły Podstawowej im. ks. Stanisława Staszica przy ulicy Zielonej, a więc
w miejscu uświęconym tradycjom, gdyż w okresie międzywojennym istniało tu Seminarium Nauczycielskie, a profesor Jan Marcinek (skrzypek) był swoistym łącznikiem pomiędzy obu szkołami, gdyż pracował w nich i przed i po wojnie. Na pierwszy rok nauki przyjęto dziewięćdziesięciu uczniów do dwu oddziałów klas pierwszych. Wszyscy przeszli trudny egzamin wstępny, gdyż nie tylko musieli zdawać przedmioty ogólnokształcące, ale musieli przejść selekcję zewnętrznego wyglądu, sposobu mówienia
i musieli zdać egzamin podobny do egzaminu w szkołach muzycznych. Wówczas przyjmowano kandydatów na 4 letni cykl nauczania, ale już pierwszemu rocznikowi wydłużono czas nauki do 5 lat. Pierwszy egzamin maturalny przeprowadzono więc w 1958 roku. Szkoła istniała przez 17 lat i zakończyła swoją działalność ostatnią maturą w 1970 roku. W sumie Liceum Pedagogiczne ukończyło 947 absolwentów, a z pierwszego rocznika do dziś w tym budynku (dzisiejsze gimnazjum) pracuje mgr Tadeusz Sporek, który w tutejszej szkole podstawowej dyrektorował przez 20 lat. Przytłaczająca większość absolwentów ukończyła studia wyższe a znaleźć ich można nie tylko w szkołach, ale i na różnych stanowiskach i to w kraju i poza granicami Polski.
Ci, którzy swoje życie przepracowali w szkolnictwie z autopsji znają wartość Liceum Pedagogicznego, które przygotowywało do pracy w szkolnictwie na starej zasadzie mistrz i uczeń i to zaraz po szkole podstawowej. Tam przyszli nauczyciele prowadzili dzienniczki obserwacji ucznia, zapoznawali się z jego środowiskiem, z powodami niepowodzeń w nauce, uczyli się psychologii, pedagogiki, metodyki poszczególnych przedmiotów. Od najmłodszych lat, w miejscowej szkole ćwiczeń, uczyli się pracy nad przygotowaniem do lekcji, prowadzenia lekcji i omawiania ich pod okiem wytrawnego mistrza. Gdy później rozszerzali zdobytą wiedzę w Studium Nauczycielskim i na wyższych uczelniach, to cykl przygotowań do uczenia dzieci, czy młodzieży
w szkołach poparty praktyką mistrzów - metodyków zawodu trwał około 12 lat. Tak przygotowany nauczyciel wiedział jak uczyć, czego wymagać, jaką stosować hierarchię wartości...
W późniejszej praktyce zawodowej absolwenci polskich liceów pedagogicznych zauważali wielu przypadkowych ludzi w tym zawodzie, którzy uczyli ale i też wychowywali przyszłe pokolenia po przeróżnych szkołach, nawet po wyższych studiach ale jakże daleko profilem nauczania odbiegających od tego, co
w szkole jest istotą. Dla nich wystarczał kurs pedagogiczny. Byli i ci, którzy stykali się z problematyką nauczania, ale dopiero po maturze i po małej praktyce dydaktycznej na dziennych uczelniach pedagogicznych stawali się nauczycielami po 4 czy 5 latach studiów. Zetknięcie cyfr 11 (12) i w najlepszym przypadku 4 (5) lat przygotowań do wykonywania jakże trudnego i społecznie odpowiedzialnego zawodu - nie wymaga komentarza. Absolwenci byłych liceów pedagogicznych z pełną troską o los przyszłych pokoleń ubolewają, że kiedyś, ktoś "wielce oświecony" podjął w Polsce decyzje o likwidacji szkół, tak pożytecznych dla oświaty, dla wychowania przyszłych pokoleń...
SPOTKANIE
Z okazji 50 lecia rozpoczęcia nauki w Liceum Pedagogicznym w Żywcu postanowili spotkać się uczniowie pierwszego rocznika tej szkoły. Zjazd przygotowano na sobotę 14 czerwca 2003 roku według następującego programu:
Godz.9.00 uczestnictwo we mszy świętej, w kościele św. Krzyża.
Godz.10.00 śniadanie w restauracji "NA RUDZY", która staje się od tej chwili miejscem spotkania. Po śniadaniu spacer na cmentarz w celu złożenia kwiatów na grobach Profesorów.
Godz.12.30 zwiedzanie budynku dawnego Liceum Pedagogicznego; dzisiejsze Gimnazjum nr 2 przy ulicy Zielonej.
Godz.14.00 obiad i czas wspomnieniowych rozmów.

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.