W redakcyjnym obiektywie
W tym roku Święta Wielkanocne spędziłem wraz z najbliższą
rodziną we Wrocławiu. Piękna, słoneczna pogoda była okazją do zwiedzania
Wrocławia a przede wszystkim Miejskiego Ogrodu Zoologicznego oraz
wspaniale utrzymanego parku szczytnickiego, który zachwyca wszystkich
spacerowiczów. Furorę robi wkomponowany w park szczytnicki ogród japoński,
którego otwarcie odbyło się w maju 1997 roku. Japońscy specjaliści
od budowy ogrodów wraz z firmami polskimi stworzyli piękny zakątek
o typowo japońskim charakterze. Atrakcją ogrodu są dwie kaskady wodne
"żeńska", znajdująca się na północnym brzegu stawu i "męska",
w części południowej. W stawie pływają wspaniałe okazy karpia o wadze
od trzech do pięciu kilogramów. Malownicze strumienie wodne rzeźbią
pagórkowaty teren ogrodu. Liczne drewniane budowle (mosty, pawilon
herbaciany, bramy) wraz z oryginalnymi japońskimi latarniami i misami
nadają orientalny charakter całemu założeniu. Cennym elementem organizacyjnym
jest bogata w azjatyckie gatunki roślinność. Uwagę przyciągają unikatowe
formy bonsai oraz piękne czerwonolistne klony japońskie.
Ogólny zarys ogrodu ze stawem, układem strumieni oraz ciekawą dendroflorą
jest pozostałością ogrodu, który powstał w roku 1913 jako jedna z
ekspozycji Wystawy Sztuki Ogrodowej, odbywającej się w ramach Wystawy
Stulecia.
Szczególnej uwadze polecamy naszym ogrodnikom i władzom miejskim sam
park szczytnicki, który w drugiej dekadzie kwietnia prezentował się
imponująco. Czyste, wysprzątane asfaltowe alejki, pięknie wygrabione
trawniki, przycięte drzewa, zadbana roślinność. Łza się w oko kręci
na widok i wspomnienie tego arcydzieła ogrodnictwa naśladującego krajobraz
naturalny.
Tekst i foto: A. Matlakiewicz