Nad Sołą i Koszarawą - nr 10 (113) - rok  VI - 15 Maj 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Jeleśnia - gmina turystyczna

Jeżeli mówimy, że powiat żywiecki aspiruje do regionu tu rystycznego, to mamy na myśli przede wszystkim, choć niesłusznie, gminy położone w dorzeczu górnej Soły: Ujsoły, Węgierską Górkę, Milówkę, Rajczę, położoną w przełomie Soły gminę Czernichów oraz gminę Jeleśnię położoną w dorzeczu Koszarawy, Kamiennej i Sopotni. Powiedziałem niesłusznie albowiem inne gminy naszego powiatu są równie atrakcyjne, choć nie zawsze do końca odkryte. Mam tu na myśli np. taką Koszarawę z jej przebogatymi potokami, z czystą górską wodą, otaczającymi ją górami pokrytymi pięknymi lasami. Warto wspomnieć o Łękawicy z jej urokliwymi Kocierzami: Moszczanickim i Rychwałdzkim oraz malowniczo położoną szosą do Andrychowa przez Przełęcz Kocierską, Gilowice z Sanktuarium Maryjnym w Rychwałdzie, Lipową ze spozierającym nań Skrzycznem i słynną z uroków piękną doliną Leśnianki - Zimnikiem. Możnaby tak dalej i dużo opowiadać, ale ma przecież być o jednej gminie Jeleśni.

Gmina Jeleśnia ulokowała się w dolinach rzek: Koszarawy, Kamiennej i Sopotni. Jest to duża i bogata gmina. Około 12 tysięcy mieszkańców, 9 wsi z niedawno przyłączonym Przyborowem..
Sama Jeleśnia to duża wieś letniskowa licząca około 3 810 mieszkańców. W centrum wsi stacja kolejowa, z Żywcem komunikacja kolejowa i autobusowa. Około 3 km od dworca PKP - Rynek, a wokół niego stara karczma z XVIII wieku kryta gontem z regionalnymi potrawami, szkoła, kościół murowany, dom towarowy, poczta i liczne sklepy. Niedaleko na ulicy Plebańskiej nowoczesny budynek urzędu gminy, a w nim siedziba GOK i biblioteki gminnej. Stąd rozchodzą się drogi do Korbielowa i dalej na Słowację, do Koszarawy i do obu Sopotni Małej i Wielkiej. Dla mieszkańców otaczających Jeleśnię wsi jest to pokaźne centrum administracyjne, gospodarcze i kulturalne.
Dowodem tego są liczne imprezy miejscowe, które ze względu na swój góralski i regionalny charakter przyciągają coraz więcej turystów. A są to: w styczniu "Gody Jeleśniańskie" -czyli przegląd grup kolędniczych, zawody narciarskie - "Puchar Korbielowa", a w marcu zawody narciarskie "Puchar Pilska".w maju impreza folklorystyczna "Redyk w Korbielowie", w lipcu "Dni Jeleśni", a w sierpniu gminny "Konkurs gawędziarzy, śpiewaków i instrumentalistów ludowych", w listopadzie - Hołdymas gazdowski - impreza na zakończenie prac polowych.
Dalej na południe, tuż pod Pilskiem ulokował się Korbielów - stolica sportów zimowych ze słynnym już w całej Polsce zespołem wyciągów narciarskich z Korbielowa Kamiennej na szczyt Pilska. Planowany jest wyciąg krzesełkowy na Pilsko, to coś dla turystów pieszych - letnich.. Ślimaczy się budowa schroniska na Hali Miziowej. Poprzednie - jedno z najpiękniejszych w Beskidach , w stylu witkiewiczowskim, spłonęło w 1953 roku. Tutejsi mieszkańcy - dawni pasterze owiec na licznych w tym rejonie halach i polanach oraz producenci przeróżnych wyrobów z drewna, przekwalifikowują się systematycznie na usługi hotelarskie, turystyczne i narciarskie.

Na Przełęczy Glinne oddano niedawno do użytku drogowe przejście graniczne na Słowację. Tylko droga do tego przejścia od samego Żywca do granicy nie przysparza chluby ani powiatowi ani gminie, chociaż wójt Jeleśni Władysław Mizia wystarał się o potrzebne na ten cel pieniądze, ale na drogach jakoś do tej pory tego nie widać.
Przy Strażnicy Straży Granicznej, dawniej WOP w Korbielowie stoi mały obelisk poświęcony dawniej kapitanowi Szymańskiemu. Zwolennicy Antoniego Bieguna "Sztubaka" - zburzyli pomniczek Szymańskiego i postawili na nim swoje napisy. Spór o pomnik trwa i czeka na rozstrzygnięcie, a raczej wykonanie wyroku.
Jeleśnia, Korbielów, Sopotnia kojarzy się każdemu z nas z otaczającymi te miejscowości górami: Pilskiem, Romanką, a nieco dalej Rysianką i Lipowską. Gmina położona jest w granicach Żywieckiego Parku Krajobrazowego. Górskie parki krajobrazowe, to objęte ochroną obszary o dużej zmienności widokowej z elementami lub fragmentami krajobrazów naturalnych i kulturowych. Żywiecki Park Krajobrazowy został utworzony w 1986 r. i obejmuje powierzchnię 35 870 ha oraz strefę ochronną (otulinę) o powierzchni 21 790 ha. Dominującym elementem krajobrazu jest bogate i urozmaicone ukształtowanie powierzchni porośniętej w ponad 80% lasami.
Parki krajobrazowe są tworzone w celu zachowania i ochrony szczególnych wartości przyrodniczych, fizjograficznych i krajobrazowych, zarówno dla zapewnienia niezbędnej harmonii rozwoju racjonalnie pojętej turystyki, sportu i rekreacji.
W rejonie Jeleśni znajdują się 3 rezerwaty przyrody: "Pilsko" "Romanka" i "Pod Rysianką".
Przodkami górali jeleśniańskich byli pasterze wołoscy przybyli tu z południa Europy. Specjalizowali się w hodowli owiec, oscypków, bundzu, wełny owczej. Ubierali się odmiennie niż na nizinach w wałaskie portki, kapelusze z szerokim rondem, a na nogach nosili pospolite kierpce. Strój dziewcząt i kobiet góralek jest piękny, kolorowy i w wielu wsiach modny do dziś. Powstały nawet pracownie zajmujące się szyciem odzieży góralskiej. Żyli w góralskich lasach, kochali muzykę i śpiew, której sami byli twórcami, a która w tradycji ludowej przetrwała do dziś.
Wincenty Pol pisał, że górale zaliczani do tzw. "grupy jeleśniańskiej" odznaczają się niezbyt wysokim wzrostem, o okrągłej twarzy i porywistym temperamencie. Jest to lud prosty, uparty, łakomy na cudze, ale pracowity, wychowany w surowym klimacie górskim. Góry, lasy, hale, zwyczaje pasters-kie miały zawsze związek z życiem czło-wieka. Dziś czasy się zmieniły i ludzie też, może ta ocena byłaby dziś dla nich zbyt surowa, ale to tylko refleksja historyczna. Góral żywiecki jest nadal pobożny, pracowity, sprytny, życiowo zaradny, daje sobie radę we wszystkich warunkach, sadzę że i Europa od niego dużo może się nauczyć. O ich zaradności może świadczyć fakt, że oscypek już został zarejestrowany czyli wyrobili dla niego tak zwany dziś certyfikat, będą więc za rok monopolistami w produkcji tego góralskiego rarytasu.
Góral lubi się też zabawić i poweselić, a gdzie, najprościej w karczmie.
Słoneczko, karczemka dwa podarki boże.
Bez tych żyć nasz góral nie może.
Słoneczko go żywi, karczemka go bawi,
Niech za to Cię Boże Człowiek błogosławi.

Taka XVIII wieczna karczma stoi w Jeleśni na rynku do dziś, a na niej taki oto napis:
Cyś ty chłopie osaloł
Cy ni mos rozumu
Karcma stoi przy drodze,
A ty idzies do domu.
Karczmę w Jeleśni wybudowano w 1774 r., była ona własnością Habsburgów i służyła im jako zajazd myśliwski na czas polowań i odpoczynku. Tak oto reklamowała swoje usługi: "Każdego czasu zimne przekąski, ciepłe kolacyje, piwo cesarskie, porter, noclegi. Furmanki na żądanie. Dla P.Turystów ceny najniższe". Od 1900 r. w "Starej Karczmie" u Antoniego Witka były 4 łóżka do spania.
Obecnie stara karczma jest w gestii miejscowej Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska". Spółdzielnia ta w latach 60. dokonała kapitalnego remontu obiektu i uruchomiła w nim jadłodajnię ze specjalnością "świński ryj". Jest licznie odwiedzana przez turystów i miejscowych, jako jedna z większych atrakcji tej części powiatu żywieckiego. W karczmie odbywają się wesela, ale także różne spotkania okazjonalne. Często koncertuje tu miejscowy kabaret "U Bacy". Kabaret ten koncertuje również na zamówienie.
Jeleśniańska ziemia wydała wielu wybitnych ludzi. Stąd wywodzili się posłowie, profesorowie, słynni nauczyciele. W Jeleśni żył słynny "chirurg" naprawiacz złamań kości ludzkich i końskich też Juraszek, który jak wieść niesie naprawił złamanie kości udowej cesarzowi Franciszkowi Józefowi I, z czym nie mogli poradzić sobie najprzedniejsi chirurdzy wiedeńscy.
Górale jeleśniańscy kochają tradycję. Dowodem na to jest mnóstwo zespołów regionalnych, gawędziarzy, bibułkarzy, instrumentalistów i śpiewaków ludowych. Wymienię kilka z nich: Zespół Romanka i Mała Romanka, Jaworzyna z Krzyżówek,zespoły regionalne KGW oraz tacy znani instrumentaliści ludowi jak Władysław, Józef i Edward Byrtkowie z Pewli Wielkiej, Przemysław Ficek z Jeleśni, Henryk Majewski i jego syn Szymek, Zofia i Józefa Sordylówne z Korbielowa Anna Dunat i Julianna Adamek z Pewli Wielkiej. Jest też słynny już "Kabaret U Bacy". W maju każdego roku w czasie redyku pięknie prezentuje tradycję mieszania owiec, dojenia i produkcji sera baca Stanisław Majewski w otoczeniu juhasów, co miejmy nadzieję uda nam się zobaczyć w całej krasie w dniu 17 maja na polanie w Korbielowie.
A zważywszy, że górale jeleśniańscy nie są już tacy skąpi jak to pisał Pol, że są gościnni i serdeczni każdy jest i będzie tu mile widziany.

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.