Nad Sołą i Koszarawą - nr 10 (113) - rok  VI - 15 Maj 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 
Na rubieżach Rzeczypospolitej

Powiat żywiecki, stoi na straży południowych granic Rzeczypospolitej. Bliżej stąd do Bratysławy, Wiednia, czy Budapesztu, niż do Warszawy. Przygraniczne położenie i walory rekreacyjno turystyczne kwalifikują go do najatrakcyjniejszych regionów w Polsce. Kiedy w rozmowie ze Starostą Powiatu - Panem Andrzejem Zielińskim używam tego stwierdzenia uzupełnia tą moją charakterystykę, dodając:
- Również, ze względu na walory przyrodnicze, jako, że powiat żywiecki ma największą powierzchnię lasów w woj. śląskim - 51,7% , podczas gdy średnia krajowa wynosi niewiele ponad 30%. Zdrowe lasy, górzyste ukształtowanie terenu, walory przyrodniczo - krajobrazowe i kulturowe zadecydowały o tym, że na terenie powiatu istnieją trzy parki krajobrazowe: Żywiecki Park Krajobrazowy; Park Krajobrazowy Beskidu Śląskiego oraz Park Krajobrazowy Beskidu Małego. Niezbyt wysokie przychylne ludziom góry - najwyższy szczyt w Beskidzie Wysokim - Babia Góra sięga 1725 m.npm. - sprzyjają zimą i latem uprawianiu turystyki górskiej, a także sportów zimowych. Osoby nie gustujące w górskich wędrówkach, mogą korzystać ze wspaniałych spacerów, w pełnych uroku, ciszy i spokoju, górskich dolinkach, nad rwącymi bystrymi potokami,
Powiat żywiecki jest dużym, zintegrowanym powiatem, który zamieszkuje ponad 150 tyś. ludności, toteż nie grożą mu żadne reorganizacje, które zaważyłyby na koncepcji jego rozwoju. Stawiamy przede wszystkim na turystykę. Jesteśmy, wspólnie z powiatem bielskim i cieszyńskim, zielonymi płucami dużej aglomeracji śląskiej. Przy czym, Żywiecczyzna ma dodatkowy atut, w postaci dwóch dużych akwenów wodnych. Pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że obecna kadencja samorządu, będzie tą kadencją, w trakcie której zrealizowanych zostanie na tym terenie najwięcej inwestycji natury turystycznej, wzbogacających i tak niezłą dotychczasową bazę.
Za miesiąc - dwa, ruszy budowa kolejki szynowo - terenowej na górę Żar. Będzie to kolejka, którą dzięki PKL- naszemu inwestorowi strategicznemu, przenosimy z Gubałówki, gdyż tam budują nowocześniejszą. Ta, którą przenosimy ma 10 lat, jej stan jest dobry. Pozwoli w ciągu godziny wywieźć ponad 1000 turystów. Trwają już roboty wstępne i sądzę, że jesienią będziemy mogli zaprosić gości na jej otwarcie. Niewątpliwie przyczyni się ona do uatrakcyjnienia Żywiecczyzny, głównie gminy Czernichów.
W masywie Pilska trwają przygotowania do - od dawna planowanej - budowy wyciągu krzesełkowego. W gminie Koszarawa, konkretnie w Koszarawie Bystrej inwestorzy austriaccy i polscy przystępują do stworzenia centrum narciarskiego - projekt centrum jest już gotowy. Również w gminie Ujsoły jest koncepcja budowy wyciągu krzesełkowego na Halę Lipowską. Rozmawiałem także, z austriacką firmą Doppelmayer oraz inwestorami z Warszawy o utworzeniu w innych gminach niewielkich centrów narciarskich, zobaczymy, jakie to da efekty.
Myślimy także o lepszym zagospodarowaniu obrzeża Jeziora Żywieckiego, jest to kłopotliwy problem, jako, że nad jeziorem powstało wiele ośrodków zamkniętych, które utrudniają dostęp do tego akwenu innym. Ponadto, jest to zbiornik retencyjny, w którym występują duże wahania poziomu wód, co także nie ułatwia możliwości korzystania z niego, ale jest to duży, bardzo pięknie położony akwen i trzeba go bardziej udostępnić ludziom.
- Koncepcji i pewnego rozmachu inwestycyjnego - jak widzę nie brakuje. Już dzisiaj zresztą Korbielów - masyw Pilska, jest po Szczyrku, najbardziej zainwestowanym w wyciągi, nartostrady i urządzenia narciarskie masywem w Polsce, ale dojazd do niego nie jest łatwy. Nie łatwo także - z uwagi na stan dróg - korzystać z naszych przejść granicznych w Zwardoniu, Korbielowie, czy Glince.
- Ma pan rację. Mimo, że w ostatnich latach zmodernizowaliśmy ponad 120 km dróg, ich stan - nie zawsze z naszej winy - pozostawia dużo do życzenia. Problemem jest budowa dróg, w tym głównie dróg szybkiego ruchu. Powiedziałbym, że w pewnym sensie musimy "odrabiać zaległości" jakie powstały z czasów, kiedy podlegaliśmy Okręgowej Dyrekcji Dróg Publicznych w Krakowie. To przykre, ale prawdziwe. Z Krakowa zawsze bliżej było do Zakopanego, czy Nowego Sącza, a powiat żywiecki był daleko i na uboczu. Ale i tu "widać już światło w tunelu".
W tym roku został już rozstrzygnięty przetarg na budowę pierwszego odcinka drogi międzynarodowej - S- 69, w Zwardoniu. Inwestor wejdzie na jego budowę jak tylko pogoda pozwoli. Drugim odcinkiem będzie obwodnica Żywca, na budowę której w najbliższych tygodniach będzie ogłoszony przetarg. Trzecim, jaki będzie realizowany w tym roku, to odcinek drogi z Milówki do Kamesznicy. Na te trzy odcinki Dyrekcja Południowa Dróg Krajowych w Katowicach ma 84 mln. euro. Problem w tym, aby zdążono je wykorzystać.
- Są to niewątpliwie ważne odcinki dróg. Stan tego odcinka z Milówki do Kamesznicy spowodował nawet protest mieszkańców Milówki, połączony z blokadą. Pilną potrzebę oddania do użytku drogi Zwardoń - Bielsko wymuszają na nas także Słowacy.
Strona słowacka bardzo naciska. Ambasador Słowacji w Polsce interweniował oficjalnie u przedstawicieli polskiego rządu w tej sprawie. Słowacy są znacznie bardziej zaawansowani w budowie tej trasy, jako, że dla nich kierunek Katowice - Bielsko - Żywiec- Zwardoń - Czadca - Żylina - Bratysława, jest strategicznym. Oni chcą przerzucić dużą część ruchu, który obecnie odbywa się przez Cieszyn i dalej przez Brno do Wiednia, na Zwardoń gdyż przez Zwardoń jest bliżej o kilkadziesiąt kilometrów i o jedną granicę mniej.
Sądzę, że do 2005 r. droga ta będzie przygotowana do takiej przejezdności, aby mogły z niej korzystać również tiry. Dodam, że budowa terminalu w Zwardoniu postępuje, a po jego zakończeniu będzie to największy terminal na naszej południowej granicy i będzie mógł pomieścić do siedmiuset dużych, naczepowych pojazdów. Arteria ta pozwoli nie tylko ominąć Milówkę, ale odcinek Zwardoń - Węgierska Górka, będzie najbardziej widokową trasą w Polsce, z tunelem, potężnym wiaduktem i wrzynającymi się w górskie stoki serpentynami.
Drugim - strategicznie dla rozwoju powiatu ważnym szlakiem, będzie droga Żywiec - Korbielów. Jest ona ważna - nie tylko z uwagi na przejście graniczne, ale również na atrakcyjność Korbielowa. W okresach największego nasilenia ruchu turystycznego, na terenie powiatu żywieckiego przebywa około 50 tyś. ludzi, czyli co 4-ta osoba jest przyjezdną. Podstawowy ruch samochodowy odbywa się na trasie Bielsko- Żywiec - Korbielów, a droga ta jest w wyjątkowo złym stanie i bardzo zatłoczona, co jest niejednokrotnie przyczyną potężnych zatorów, a równocześnie rzutuje na bezpieczeństwo podróżnych.
Mamy z funduszy Phare przyznane 1.700 tyś. euro na jej przebudowę. Drugie tyle obiecał dołożyć Urząd Marszałkowski w Katowicach. Trwają prace projektowe, a jej budowę chcielibyśmy rozpocząć w 2004 r.
-Rozumiem, że troską władz powiatowych będzie, aby od tych dwóch arterii rozprowadzić dobre połączenia drogowe do wszystkich wsi i przysiółków w powiecie. A co z bazą lokalową i żywieniową?
- Na terenie powiatu istnieje 69 ośrodków wczasowych, 50 pensjonatów, 30 schronisk PTTK, studenckich i młodzieżowych oraz 16 hoteli. Ponadto swoją bazą służą 33 gospodarstwa agroturystyczne oraz 83 domy z kwaterami prywatnymi, z których większość w przyszłości przejdzie na agroturystykę. Baza jest więc znaczna i pozostaje tylko pracować nad podniesieniem standardu usług.
Szczególną uwagę poświęcamy rozwojowi gospodarstw agroturystycznych, gdyż w nich upatrujemy dużą szansę z jednej strony na stwarzanie nowych miejsc pracy, a z drugiej na napływ środków finansowych na nasz teren. Mamy wiele gospodarstw, których nie musimy się wstydzić, gdyż oferują swoje usługi na bardzo wysokim poziomie. Stwierdzają to nie tylko nasi, krajowi wczasowicze i turyści, ale zaglądający do nas coraz częściej Niemcy, Holendrzy, czy Austriacy. Oni poziomem tych gospodarstw są zbudowani. Jeżeli ich coś zaskakuje, to niewielki areał rolny tych gospodarstw. Natomiast bardzo chwalą sobie żywność w nich wytwarzaną / nabiał, mięso / oraz polską regionalną kuchnię.
Myśląc o przystąpieniu do Unii Europejskiej -, wspólnie z powiatem tatrzańskim i nowotarskim - wystąpiliśmy także o zastrzeżenie znaków firmowych oscypka, kilku gatunków serów, aby nie przywłaszczyli ich sobie inni, ale były ozdobą naszej kuchni. Chcę poinformować, iż w ostatnich dniach otrzymaliśmy pierwsze decyzje Urzędu Patentowego z Warszawy przyznające prawo producentom tych wyrobów z powiatu żywieckiego do posługiwania się nazwami tradycyjnych gatunków serów. Decyzje te wskazują określenie geograficzne tych produktów obejmując również Żywiecczyźnę. Staramy się promować nasz powiat, również na międzynarodowych targach. Tylko w tym roku uczestniczyliśmy w targach turystycznych w Berlinie, Londynie, Madrycie i Utrechcie.
- Jest takie powiedzenie, że nie samym chlebem człowiek żyje. Co proponujecie ciekawego turystom. Na jakie rozrywki kulturalne mogą liczyć przybysze?
- Same gospodarstwa agroturystyczne oferują wiele ciekawych rozrywek, włącznie z kuligami, turystyką konną, a powiatowy "Kalendarz imprez" "pęka od natłoku" haseł kulturalnych, turystycznych i sportowych, w powiecie i poszczególnych gminach.
Wspomnę tylko o kilku. Dopiero co zakończyliśmy dużą imprezę "Wielkanoc w tradycji naszych przodków", a już 17 tego miesiąca gmina Jeleśnia organizuje "Wiosenny redyk", czyli wypęd owiec na hale. Sztandarową imprezą lata jest Tydzień Kultury Beskidzkiej i Festiwal Folkloru Górali Polskich. Jest wiele rajdów i zlotów turystycznych, z XXXVII już Jesiennym Zlotem Żywczaków - Babia Góra 2003. Okres zimy, to "Boże Narodzenie po Beskidzku" oraz piękna folklorystyczna impreza organizowana przez gminę Milówka "Żywieckie Gody", a także organizowany w Rajczy w przyszłym roku już po raz XXXVI Narciarski Rajd Chłopski. Jest na Żywiecczyźnie także wiele ciekawych miejsc i obiektów do zwiedzania, których wymienić tutaj nie sposób.
- Jednym słowem, jest co pokazać i czym się pochwalić, ale przecież problemów i kłopotów też nie brakuje. Co najbardziej spędza Panu sen z powiek?
- Służba zdrowia. Przejęliśmy ją z około 2 milionowym zadłużeniem, które w ostatnich latach jeszcze wzrastało i jakkolwiek w bieżącym roku bilansujemy dochody i wydatki, to nawis jaki pozostał, nie pozwala spać spokojnie. Nie pozwala tym bardziej, że trudno sobie wyobrazić, aby 150 tyś. region był pozbawiony szpitalnej opieki.
Nie wyobrażamy sobie także odsyłania - do nikąd - potrzebujących opieki lekarskiej wczasowiczów i turystów. A ich liczba, szczególnie zimą, wcale nie jest mała. Pragnę jednak uspokoić, że zrobimy wszystko, aby służba zdrowia działała zadawalająco.
Żeby rozmowę tą zakończyć bardziej optymistycznie chcę poinformować, że wygospodarowaliśmy pomieszczenia na stworzenie nowoczesnego systemu ratownictwa i chce zapewnić mieszkańców naszego powiatu iż w momencie wejścia w życie ustawy o ratownictwie nasz powiat natychmiast uruchomi pełny system, co dla bezpieczeństwa mieszkańców, jak i przybywających turystów, sądzę ma niebagatelne znaczenie.
- Jest to faktycznie optymistyczny akcent, ale chciałbym namówić pana, człowieka, który na Żywiecczyźnie mieszka "dopiero" od 23 lat, na osobiste zwierzenia. Jak się Pan czuje wśród górali i mieszczan żywieckich?
- Bardzo dobrze. Jest to najpiękniejszy region w Polsce. Nigdy bym stąd nie chciał wyjechać. Dużo jeździłem po Europie i dobrze jest widzieć to, co jest gdzie indziej, bo dopiero wówczas można się przekonać jak pięknie jest u nas na Żywiecczyźnie.
Miło mi, jako beskidzkiemu góralowi, słyszeć te słowa. Życzę Panu Staroście dużo zdrowia i dalszych, nośnych dokonań dla rozwoju tej ziemi.
Rozmawiał: Antoni Urbaniec

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.