Prosto z mostu
Dokonując porządków w korespondencji
do naszej gazety, natknąłem się na stos informacji nadsyłanych w sprawie
retransmisji programu 3 TVP na teren Żywiecczyzny. We wszystkich pismach
czuje się troskę o chęć załatwienia tego problemu. Do czego zmierzam.
Trzeba podkreślić rolę prekursora, osoby fizycznej, dla której cel
jest jeden, by doczekać emisji trójki na Żywiecczyźnie. Tą osobą jest
Marian Kastelik mieszkaniec z Góry Burgałowskiej (ul. Wierzbowa 35).
Człowiek który przypomina mi "stachanowca" z czasów sowieckich.
Po prostu dąży do celu. Zebrał parę tysięcy podpisów mieszkańców miasta
pod petycją do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w tej sprawie.
Odwiedził prawie wszystkie urzędy, które w tej sprawie mają coś do
powiedzenia. Stracił dużo pieniędzy i czasu. Alarmował wszystkich,
od Starosty, poprzez Przewodniczącego Rady Powiatu, K.R.R. i T, na
Premierze RP kończąc. Jak czytam kopie tych pism, to płakać mi się
chce. O wiele łatwiej było założyć katolicką telewizję Puls, której
ojcem chrzestnym był niejaki Wiesław Walendziak, polityczny skoczek,
ówczesny moim zdaniem przypadkowy Prezes TVP. Telewizję, która w bardzo
krótkim czasie uzyskała koncesje i co najważniejsze środki z państwowych
firm, by ją uruchomić. Zarządy spółek państwowych, czyli naszych wydawały
beztrosko nasze pieniądze, by bezczelnie mówiąc "podlizać"
się hierarchom kościoła katolickiego. I co. Po krótkim okresie okazało
się to przedsięwzięcie kompletną plajtę. Ogłoszono upadłość. A więc
strata naszych pieniędzy. Ale przy okazji "pociotkowie"
Pana prezesa Walendziaka żyli krótko, bo krótko, ale dostatnie. Do
czego zmierzam. Otóż, przeglądając korespondencje, która przychodziła
na ręce Pana Mariana, widziałem na własne oczy to "mataczenie,"
o którym mówił Pan Przewodniczący K.R.R. i T. Juliusz Braun na śledztwie
w Rywingeicie. Z treści jego odpowiedzi, być może tylko podpisów widać
niemoc w załatwieniu tej sprawy. Przy okazji widzę również jak skomplikowana
jest procedura w załatwieniu bądź co bądź prostej sprawy. Otóż istnieje
jeszcze potężny organ, który zwie się Urząd Regulacji Telekomunikacji
i Poczty, oczywiście w Warszawie z Gabinetem Prezesa i chmarą urzędników,
który właśnie jest władny tą sprawę załatwić. Mam przed sobą ostatnie
"wypociny" z gabinetu prezesa URTiP z dnia 9 stycznia i
27 lutego podpisane przez p.o. Dyrektora Gabinetu Prezesa p. Krystynę
Rosłan- Kuhn. I co z nich wynika. W pierwszym piśmie z dnia 9 stycznia
p.o. dyrektora gabinetu pisze, iż tenże urząd " podjął decyzję
o uzupełnieniu planu zagospodarowania częstotliwości o kanał TV 48
i przeznaczeniu go dla celów rozpowszechnianiu programu TVP 3 Katowice
na terenie miasta Żywiec. W konkluzji stwierdził, że Prezes URTiP
wykonał wszystkie działania zmierzające do rozwiązania problemu braku
sygnału programu TVP 3 Katowice w Żywcu, do jakich posiada uprawnienia
ustawowe. I fajnie. Panu Kastelikowi ta odpowiedź nie wystarcza. Pozbawia
ona nas z korzystania ze stacji na Skrzycznem, która jest zarezerwowana
dla jakichś innych celów określonych symbolami, które odczytać mogą
tylko fachowcy z tej branży. I to również nie usatysfakcjonowało Pana
Kastelika . Nie znam treści skargi wniesionej do tej instytucji, ale
znam odpowiedź. Adresowana do Pana Kastelika z datą 3 kwietnia 2003
r i podpisana , tym razem przez p.o. Zastępcy Dyrektora Gabinetu Prezesa
Pana Tadeusza Polaka, który wyjaśnia Panu Kastelikowi, że..............
Przedstawiona w poprzednim piśmie propozycja musi być skonsultowana
przez URTiP z K.R.R. i T., a także muszą zostać przeprowadzone odpowiednie
uzgodnienia międzynarodowe. Pisze dalej, że w dniach od 26.05 - 30.05
zostało zaplanowane (co nie oznacza że się odbędzie) spotkanie koordynacyjne
z administracją łączności Słowacji. I co ciekawe. Na tym spotkaniu
podejmie się próbę uzgodnienia ze stroną słowacką warunków technicznych
wykorzystania do emisji programów w systemie cyfrowym kanału TV nr
38 stacji Wisła/G.Skrzyczne. Ale najzabawniejsze w tym wszystkim jest
to co Pan p.o. pisze na końcu pisma " Należy zaznaczyć, iż wspomniany
eksperyment może dojść do skutku o ile znajdzie się Operator, który
zdecyduje się na jego przeprowadzenie a Krajowa Rada Radiofonii i
Telewizji zgodzi się na umieszczenie w multipleksie programu TVP 3
Katowice. No i wreszcie wiemy w jakim punkcie jesteśmy. Na początku
pisałem, że w tej sprawie zaangażowały się również lokalne autorytety.
A więc Pan senator Władysław Bułka, pan poseł Kazimierz Zarzycki a
jak wynika z treści pisma pana Kastelika do mnie, również pomagał
pan poseł Edward Płonka. Otóż w kwietniowym numerze "Gazety Żywieckiej"
na str. 5 jest "odbitka" pisma otrzymanego na ręce Pana
Senatora podpisana przez jeszcze byłego Prezesa K.R.R. i T. Juliusza
Brauna z dnia 12 lutego, gdzie Pan Braun odpisuje Panu Senatorowi
co On niby robi w tej sprawie a więc przekazuje to do wspomnianego
wyżej urzędu (URTiP). Aby było śmieszniej taką samą odpowiedź ale
datowaną 25 lutego 2003 roku przekazuje nam Pan poseł Kazimierz Zarzycki
do zamieszczenia w naszej gazecie. Zmienieni są tylko adresaci i pierwsze
dwa zdania w tekście. A więc panowie parlamentarzyści. Albo robicie
coś w tej sprawie albo udajecie, że robicie. W końcu prawdopodobnie
całą sprawę załatwi za Was prosty człowiek, który nazywa się Marian
Kastelik, który robi to naprawdę społecznie. Obawiam się, że wspomniane
urzędy wcześniej doprowadzą do uruchomienia kolejnej katolickiej stacji
telewizyjnej "Trwam", tym razem rydzykowej, niż my będziemy
oglądać TVP3. Póki co proponuję Panom, abyście wystąpili solidarnie
do Sejmu z inicjatywą poselską, aby dla abonentów nie objętych możliwością
oglądania programu 3 TVP obniżyć abonament radiowo- telewizyjny. Bo
przecież mamy w Polsce 3 programy TVP a oglądamy tylko dwa.
Z telewizyjnym pozdrowieniem Kazimierz Semik