Nad Sołą i Koszarawą - nr 9 (112) - rok  VI - 1 Maj 2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|



Prosto z mostu

Dokonując porządków w korespondencji do naszej gazety, natknąłem się na stos informacji nadsyłanych w sprawie retransmisji programu 3 TVP na teren Żywiecczyzny. We wszystkich pismach czuje się troskę o chęć załatwienia tego problemu. Do czego zmierzam. Trzeba podkreślić rolę prekursora, osoby fizycznej, dla której cel jest jeden, by doczekać emisji trójki na Żywiecczyźnie. Tą osobą jest Marian Kastelik mieszkaniec z Góry Burgałowskiej (ul. Wierzbowa 35). Człowiek który przypomina mi "stachanowca" z czasów sowieckich. Po prostu dąży do celu. Zebrał parę tysięcy podpisów mieszkańców miasta pod petycją do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w tej sprawie. Odwiedził prawie wszystkie urzędy, które w tej sprawie mają coś do powiedzenia. Stracił dużo pieniędzy i czasu. Alarmował wszystkich, od Starosty, poprzez Przewodniczącego Rady Powiatu, K.R.R. i T, na Premierze RP kończąc. Jak czytam kopie tych pism, to płakać mi się chce. O wiele łatwiej było założyć katolicką telewizję Puls, której ojcem chrzestnym był niejaki Wiesław Walendziak, polityczny skoczek, ówczesny moim zdaniem przypadkowy Prezes TVP. Telewizję, która w bardzo krótkim czasie uzyskała koncesje i co najważniejsze środki z państwowych firm, by ją uruchomić. Zarządy spółek państwowych, czyli naszych wydawały beztrosko nasze pieniądze, by bezczelnie mówiąc "podlizać" się hierarchom kościoła katolickiego. I co. Po krótkim okresie okazało się to przedsięwzięcie kompletną plajtę. Ogłoszono upadłość. A więc strata naszych pieniędzy. Ale przy okazji "pociotkowie" Pana prezesa Walendziaka żyli krótko, bo krótko, ale dostatnie. Do czego zmierzam. Otóż, przeglądając korespondencje, która przychodziła na ręce Pana Mariana, widziałem na własne oczy to "mataczenie," o którym mówił Pan Przewodniczący K.R.R. i T. Juliusz Braun na śledztwie w Rywingeicie. Z treści jego odpowiedzi, być może tylko podpisów widać niemoc w załatwieniu tej sprawy. Przy okazji widzę również jak skomplikowana jest procedura w załatwieniu bądź co bądź prostej sprawy. Otóż istnieje jeszcze potężny organ, który zwie się Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty, oczywiście w Warszawie z Gabinetem Prezesa i chmarą urzędników, który właśnie jest władny tą sprawę załatwić. Mam przed sobą ostatnie "wypociny" z gabinetu prezesa URTiP z dnia 9 stycznia i 27 lutego podpisane przez p.o. Dyrektora Gabinetu Prezesa p. Krystynę Rosłan- Kuhn. I co z nich wynika. W pierwszym piśmie z dnia 9 stycznia p.o. dyrektora gabinetu pisze, iż tenże urząd " podjął decyzję o uzupełnieniu planu zagospodarowania częstotliwości o kanał TV 48 i przeznaczeniu go dla celów rozpowszechnianiu programu TVP 3 Katowice na terenie miasta Żywiec. W konkluzji stwierdził, że Prezes URTiP wykonał wszystkie działania zmierzające do rozwiązania problemu braku sygnału programu TVP 3 Katowice w Żywcu, do jakich posiada uprawnienia ustawowe. I fajnie. Panu Kastelikowi ta odpowiedź nie wystarcza. Pozbawia ona nas z korzystania ze stacji na Skrzycznem, która jest zarezerwowana dla jakichś innych celów określonych symbolami, które odczytać mogą tylko fachowcy z tej branży. I to również nie usatysfakcjonowało Pana Kastelika . Nie znam treści skargi wniesionej do tej instytucji, ale znam odpowiedź. Adresowana do Pana Kastelika z datą 3 kwietnia 2003 r i podpisana , tym razem przez p.o. Zastępcy Dyrektora Gabinetu Prezesa Pana Tadeusza Polaka, który wyjaśnia Panu Kastelikowi, że.............. Przedstawiona w poprzednim piśmie propozycja musi być skonsultowana przez URTiP z K.R.R. i T., a także muszą zostać przeprowadzone odpowiednie uzgodnienia międzynarodowe. Pisze dalej, że w dniach od 26.05 - 30.05 zostało zaplanowane (co nie oznacza że się odbędzie) spotkanie koordynacyjne z administracją łączności Słowacji. I co ciekawe. Na tym spotkaniu podejmie się próbę uzgodnienia ze stroną słowacką warunków technicznych wykorzystania do emisji programów w systemie cyfrowym kanału TV nr 38 stacji Wisła/G.Skrzyczne. Ale najzabawniejsze w tym wszystkim jest to co Pan p.o. pisze na końcu pisma " Należy zaznaczyć, iż wspomniany eksperyment może dojść do skutku o ile znajdzie się Operator, który zdecyduje się na jego przeprowadzenie a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zgodzi się na umieszczenie w multipleksie programu TVP 3 Katowice. No i wreszcie wiemy w jakim punkcie jesteśmy. Na początku pisałem, że w tej sprawie zaangażowały się również lokalne autorytety. A więc Pan senator Władysław Bułka, pan poseł Kazimierz Zarzycki a jak wynika z treści pisma pana Kastelika do mnie, również pomagał pan poseł Edward Płonka. Otóż w kwietniowym numerze "Gazety Żywieckiej" na str. 5 jest "odbitka" pisma otrzymanego na ręce Pana Senatora podpisana przez jeszcze byłego Prezesa K.R.R. i T. Juliusza Brauna z dnia 12 lutego, gdzie Pan Braun odpisuje Panu Senatorowi co On niby robi w tej sprawie a więc przekazuje to do wspomnianego wyżej urzędu (URTiP). Aby było śmieszniej taką samą odpowiedź ale datowaną 25 lutego 2003 roku przekazuje nam Pan poseł Kazimierz Zarzycki do zamieszczenia w naszej gazecie. Zmienieni są tylko adresaci i pierwsze dwa zdania w tekście. A więc panowie parlamentarzyści. Albo robicie coś w tej sprawie albo udajecie, że robicie. W końcu prawdopodobnie całą sprawę załatwi za Was prosty człowiek, który nazywa się Marian Kastelik, który robi to naprawdę społecznie. Obawiam się, że wspomniane urzędy wcześniej doprowadzą do uruchomienia kolejnej katolickiej stacji telewizyjnej "Trwam", tym razem rydzykowej, niż my będziemy oglądać TVP3. Póki co proponuję Panom, abyście wystąpili solidarnie do Sejmu z inicjatywą poselską, aby dla abonentów nie objętych możliwością oglądania programu 3 TVP obniżyć abonament radiowo- telewizyjny. Bo przecież mamy w Polsce 3 programy TVP a oglądamy tylko dwa.
Z telewizyjnym pozdrowieniem Kazimierz Semik

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.