Listy - polemiki - opinie
Szanowni Państwo
Biuro Poselskie Posła Edwarda Płonki już około 500 razy interweniowało
w Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie w sprawie wypłaty świadczeń
dla robotników przymusowych z czasów II wojny światowej. Na ostatnim
spotkaniu z przedstawicielami Fundacji, które zorganizował Poseł Płonka
było obecnych ponad 600 osób, z których większość nadal nie wie, czy
otrzyma świadczenia z Fundacji.
Po ostatniej publikacji na temat Fundacji w Dzienniku Rzeczpospolita
odebraliśmy wiele telefonów od osób, które są oburzone i zbulwersowane
faktem pobrania przez Zarząd Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie
należnych nagród.
W związku z powyższym Poseł Edward Płonka wystosował list do Panów:
Jacka Pająka, Jana Parysa, Andrzeja Tłomackiego i Jacka Turczyńskiego,
w którym apeluje o natychmiastowy zwrot pobranych niesłusznie pieniędzy.
Treść listu przesyłamy Państwu w załączeniu.
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Pysz
Szanowni Panowie:
Jacek Pająk, Jan Parys,
Andrzej Tłomacki i Jacek Turczyński
Jako poseł ziemi żywieckiej w imieniu własnym oraz wielu osób, które
korzystały z pomocy mojego Biura Poselskiego w kontaktach z Fundacją
- zwracam się do Panów z apelem o zwrot nienależnie wypłaconych sobie
nagród kwartalnych za pracę w Zarządzie Fundacji Polsko-Niemieckie
Pojednanie.
Prawie codziennie moje biuro odwiedza co najmniej kilka osób, które
interesują się losem swoich wniosków o świadczenia z Fundacji. Niejednokrotnie,
od wielu z nich miałem okazję usłyszeć liczne pretensje pod adresem
Fundacji.
Ludzie czują się pokrzywdzeni faktem, że Fundacja stosuje bardzo rygorystyczne
kryteria przyznania świadczeń i nie wszyscy są w stanie udokumentować
swoje represje wojenne w sposób wystarczający aby uzyskać odszkodowanie.
Tym bardziej wszystkich bulwersuje fakt, że osoby które kierowały
ta instytucją, tak skrupulatnie podchodzą do wypłat świadczeń, są
wobec siebie tak mało krytyczne.
Nie jestem przeciwnikiem nagradzania solidnej pracy. Nigdzie jednak,
a już na pewno nie w instytucji takiej jak Fundacja Polsko-Niemieckie
Pojednanie, nie powinny mieć miejsca zdarzenia, prowadzące do uszczuplenia
jej majątku w sposób niezgodny z prawem.
W moim Biurze Poselskim niejednokrotnie miałem okazję wysłuchać opowieści
o wstrząsających losach wojennych więźniów obozów koncentracyjnych,
dzieci pracujących przymusowo, rodzin osób pomordowanych w obozach
zagłady. Z błahych nieraz powodów, takich jak choćby brak jednego
wpisu w dokumencie, nie mogli oni uzyskać odszkodowania za swoje krzywdy
wojenne czy przymusową pracę. Część ofiar wojennych w ogóle nie może
ubiegać się o świadczenia z Fundacji, gdyż nie zostali zakwalifikowani
do grupy uprawnionych. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku osób,
które przymusowo pracowały w okopach. To właśnie tym ludziom należy
się choćby nikła satysfakcja moralna za doznane krzywdy. Jeżeli tyle
ofiar wojny wciąż nie otrzymało z Fundacji ani grosza, jak mogliście
Panowie nagradzać się za dobre wyniki pracy?
Ci wszyscy ludzie mają moralne prawo oczekiwać od Panów zwrotu pieniędzy,
które przyznaliście sobie wbrew prawu, a które powinny zasilić pulę
środków dla ofiar wojny.
Charakter działalności Fundacji obliguje ją do gospodarnego zarządzania
powierzonymi środkami przede wszystkim zaś do dbania o interes osób
pokrzywdzonych przez II wojnę światową.
Raz jeszcze apeluję do Panów, abyście oddali pieniądze, które się
Wam nie należą, a powinny być przeznaczone dla ofiar wojny osób w
podeszłym wieku, schorowanych, które nie mają siły upominać się same
o należne im świadczenia.
Z poważaniem Edward Płonka
Do redakcji
Nad Sopłą I Koszarawą
Dotyczy: sprostowania artykułu
Działając w imieniu zarządu Towarzystwa Miłośników Międzybrodzia i
nawiązując do treści ogłoszonego artykułu pt. "Towarzystwo Miłośników
Międzybrodzia - przykład polskiego regionalizmu" podanego w dwutygodniku
społeczno-kulturalnym - Nad Sołą i Koszarawą nr 24 z dnia 15 grudnia
2002 r., uprzejmie proszę o sprostowanie niektórych danych napisanych
przez autora tekstu, między innymi:
- że założycielami grupy TMM nie byli: p. Władysław Bierczak, p. stanisław
Konior, p. Wiesława Malczewska, p. Kazimierz Waluś, p. Edward Zątek.
- Towarzystwo Miłośników Międzybrodzia nie było żadnym organizatorem
Zjazdu Absolwentów Wyższych Uczelni w 1988 r.
- powinno być "Mała ilustrowana monografia Czernichowa"
- winno być "Towarzystwo liczy 50 członków".
W oparciu o Statut Towarzystwa Miłośników Międzybrodzia jako organizacji
społeczno-kulturalnej, która posiada osobowość sprawną, proszę uprzejmie
o sprostowanie w/w tekstu.
Wyrazami szacunku
Prezes Towarzystwa Miłośników Międzybrodzia
Mieczysław Czulak