Rozmowa z Joanną Pysz, dyrektorem Biura Poselskiego Posła
Edwarda Płonki
- Czy Pani zdaniem istnieje potrzeba, aby Biuro
Poselskie Edwarda Płonki angażowało się w pomoc na rzecz osób ubiegających
się o świadczenia z Fundacji Polsko Niemieckie Pojednanie?
Potrzeba jest bardzo wielka. Świadczy o tym chociażby ponad pół tysiąca
osób, które uczestniczyły w spotkaniu, zorganizowanym w ostatnim czasie
przez Posła Edwarda Płonkę z przedstawicielami Fundacji. Kolejne pół
tysiąca osób uzyskało już pomoc w swoich indywidualnych sprawach w
naszym Biurze Poselskim.
Codziennie zgłaszają się kolejni zainteresowani. Trudno dziwić się
ludziom, którzy wnioski o świadczenie złożyli ponad dwa lata temu
i do tej pory nie mają żadnej informacji w swojej sprawie. Właśnie
takim osobom pomagamy najczęściej, sprawdzając w Fundacji, co dzieje
się z ich wnioskiem.
Kolejna możliwość pomocy ze strony Biura Poselskiego dotyczy szukania
dokumentów archiwalnych, często niezbędnych, aby świadczenie mogły
otrzymać osoby deportowane. W takich sprawach niejednokrotnie, na
koszt Biura, interweniujemy w polskich konsulatach np. w Czechach
a także w archiwach państwowych na terenie całego kraju. Nasze Biuro
Poselskie prowadzi także korespondencję z Fundacją, dotyczącą wniosków
osób starszych, samotnych, które często nie mają gdzie zwrócić się
ze swoimi problemami a także korespondencję, która dotyczy odwołań
od decyzji Fundacji.
- Czy Pani była szkolona przez Fundację?
Nie uczestniczyłam w żadnym szkoleniu na temat świadczeń z Fundacji
Polsko-Niemieckie Pojednanie. Moja wiedza na ten temat bierze się
z praktyki czyli ze spraw, z którymi przychodzą ludzie do biura, szukając
u nas pomocy.
Przedstawiciele Fundacji, którzy na zaproszenie Posła Edwarda Płonki
przebywali w Żywcu w lutym pozostawili do naszej dyspozycji w Biurze
Poselskim wszystkie potrzebne materiały i informacje.
- Czy jeszcze teraz można składać wnioski?
Termin składania wniosków upłynął 31 grudnia 2001 roku. O ile mi wiadomo,
Fundacja przyjmowała także wnioski zgłoszone w 2002 roku, ale te z
roku 2003 były już odrzucone. Zostało o tym poinformowane nasze Biuro
Poselskie, które w imieniu zainteresowanych wysłało wnioski jeszcze
na początku 2003 roku. Istnieje jeszcze możliwość składania wniosków
o świadczenie z Fundacji z zachowaniem terminu 31 grudnia 2001 roku,
ale pod warunkiem, że osoba składająca wniosek wraz z załącznikiem
udokumentuje fakt, że nie mogła tego uczynić np. przebywała w szpitalu,
za granicą, bądź też złożyła swoje dokumenty do organizacji kombatanckich,
reprezentujących przed Fundacją osoby poszkodowane.
Także osoby, które w czasie wojny pracowały przymusowo na terenie
dzisiejszej Republiki Austrii mają możliwość składania wniosków do
Fundacji do 27 września br. Świadczenia dla tych osób będą przyznawane
z Funduszu "Pojednania, Pokoju i Współpracy". Szczegółowe
informacje, kto może ubiegać się o te świadczenia są do dyspozycji
w naszym Biurze Poselskim w Żywcu ul. Kościuszki 41/4.
Terminy i godziny przyjmowania osób zainteresowanych naszą pomocą
w sprawach związanych z odszkodowaniami są podane przed siedzibą Biura.
O jakich istotnych sprawach związanych z Fundacją chciałaby
Pani poinformować jeszcze mieszkańców Żywiecczyzny?
Najważniejsza sprawa - mimo interwencji ze strony Posła Edwarda Płonki
- Fundacja nie widzi możliwości przedłużenia terminu składania wniosków
po 31.12.2001 roku.
W związku z tym tylko osoby, które udowodnią, że w terminie do końca
2001 roku składały gdzieś dokumenty bądź też nie mogły ich złożyć
z przyczyn niezależnych, losowych będą mogły starać się o przywrócenie
terminu.
Kolejna sprawa - wiele osób, dzięki interwencji Posła Edwarda Płonki,
zdołało mimo wcześniejszych trudności udokumentować przed Fundacją
swoje represje wojenne. Otrzymują one w tej chwili zawiadomienia,
że zostały zakwalifikowane do grupy osób uprawnionych. Te osoby, w
imieniu Fundacji prosimy o cierpliwość, gdyż wypłata środków następuje
zazwyczaj do 2-3 miesięcy po zawiadomieniu. Biuro Poselskie Posła
Edwarda Płonki nie reprezentuje w żaden sposób Fundacji Polsko-Niemieckie
Pojednanie ani nie ma żadnego wpływu na decyzje Komisji Kwalifikacyjnej
Fundacji w sprawie przyznawania świadczeń.
Bardzo często spotykamy się z zarzutami pod adresem twórców ustawy,
która przyznaje świadczenia tylko niektórym grupom osób represjonowanych
a innym nie. Niestety, Biuro Poselskie Posła Edwarda Płonki nie ma
na to wpływu. Bardzo wielu spadkobierców po osobach, które były represjonowane
zwraca się do nas z pytaniem, dlaczego ich wnioski nie były jeszcze
rozpatrywane w Fundacji.
Rozpoznaliśmy tę sprawę i dowiedzieliśmy się, że w pierwszej kolejności
rozpatrywane są wnioski złożone przez żyjące osoby represjonowane,
a po zakończeniu tych spraw, rozpatrywane będą wnioski spadkobierców
po osobach zmarłych. Intencją Fundacji jest tutaj chęć zadośćuczynienia
osobom, które skutki wojny odczuły osobiście a w drugiej kolejności
spadkobiercom po osobach zmarłych.
- Czy praca w Biurze Poselskim to ciekawe zajęcie?
Z pewnością się nie nudzę. Przez dotychczasowy okres działalności
Biura Poselskiego wiele się nauczyłam, sądzę także, że wielu ludziom
zdołałam pomóc. Od października 2001 roku do chwili obecnej w naszym
Biurze przyjęliśmy około pół tysiąca osób, które zwróciły się do Posła
Edwarda Płonki ze swoimi problemami.
Praca na stanowisku Dyrektora Biura Poselskiego i Asystenta Posła
wiąże się z częstymi wyjazdami do Sejmu ale też z poznawaniem wielu
nowych, interesujących ludzi. Prowadzimy trzy Biura Poselskie, więc
muszę dzielić swój czas pomiędzy Żywiec, Bielsko-Białą i Cieszyn.
Biura poselskie to takie instytucje, które nigdzie nie mają dokładnie
określonego zakresu swojej działalności. To, jak działa biuro poselskie
i w jakim stopniu pomaga ludziom zależy tylko od Posła i od pracowników
biura poselskiego, od ich zaangażowania, chęci a także umiejętności
reagowania na problemy społeczne.
Trudno oczekiwać, że działalność jednego posła czy jednego biura poselskiego
rozwiąże najistotniejsze problemy społeczne całego regionu. Z pewnością
jednak, może pomóc wielu ludziom, którzy ze swoimi problemami nie
mają się do kogo zwrócić.
Rozmowę przeprowadziła S.Jasicka