Nad Sołą i Koszarawą - nr 8 (111) - rok  VI - 15 Kwiecień  2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Na ziemi dobrzyńskiej

Ziemia dobrzyńska, ten uroczy, opasany wstęgami Wisły, Drwęcy i Skrwy, zakątek Polski ma w sobie ogromnie dużo uroku. Pagórkowate tereny, porośnięte zdrowym, sosnowym starodrzewem, kuszące szafirowymi oczkami licznych, polodowcowych jezior, zachwycają każdego, kto pierwszy raz zetknie się z tym przepięknym krajobrazem i ujmują tak mocno, że chciałoby się tu zamieszkać. Stąd też, kraina ta nazywana jest przez niektórych "Kaszubską Szwajcarią", a przez innych "Bieszczadami Północy".
Nic więc dziwnego, że tutaj, - w Górznie - miasteczku, strzegącym od północnej strony spokoju i ciszy tej krainy, dziennikarze ze Stowarzyszenia Polskich Mediów wyznaczyli sobie kolejne spotkanie, korzystając z niezwykłej gościnności Ośrodka Edukacji Ekologicznej "Wilga".
Goszcząc na dziennikarskim sympozjum, mogłem, po raz kolejny, z ogromną przyjemnością upewnić się w swoich spostrzeżeniach, iż mimo, że Polska, z wielu względów, - w tym z uwagi na głęboki kryzys ekonomiczny, znajduje się na szczególnie ostrym zakręcie - swojej narodowej historii, ma w sobie coś, co napawa optymizmem. Tym czymś, wśród powszechnie panującej biedy, jest piękno polskiego krajobrazu, oraz ogromna serdeczność ludzi żyjących "gdzieś na prowincji" i w rozwój "tej prowincji" zaangażowanych.
Górzno, to jedno z najmniejszych miast w Polsce, liczy sobie zaledwie około 1400 mieszkańców, a gmina, której jest siedzibą, niewiele ponad 4000. Zdawało by się, co w takiej małym miasteczku może się dziać ciekawego. A jednak...
Tutaj, raz jeszcze mogliśmy się przekonać, że nie położenie geograficzne, nie rojne wielkomiejskie aglomeracje, nie pieniądz, a ludzie decydują o rozwoju i obliczu środowiska.
Duże wrażenie wywarła na nas - dopiero co oddana do użytku- pełno wymiarowa hala sportowa, /pozazdrościć jej może Żywiec /. W hali tej kibicowaliśmy na meczu piłki nożnej, pomiędzy dziennikarzami, a z samorządem Górzna, a także oglądaliśmy, bardzo udane, na dobrym poziomie artystycznym, występy zespołu rewiowego MOK z Rypina.
Prawdziwą perełką miasta jest Ośrodek Edukacji Ekologicznej "Wilga", któremu dyrektoruje Mariusz Malicki. Położony na wysokiej skarpie, nad jeziorami Górzno i Młyńskie Ośrodek ze wspaniałym widokiem, tak na jeziora, jak i na rozciągające się, hen aż po widnokrąg, obszary Górznieńsko - Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego, zasycić może nie tylko spragniony widoków wzrok, ale nawet na dosyć wybredne wymagania osób przyzwyczajonych do komfortowych warunków i smacznej, obfitej kuchni.
Dla mnie - beskidzkiego górala, miłym zaskoczeniem był fakt, że na ścianie, sali wykładowej Ośrodka zobaczyłem życzenia i podpisy zespołu Golec uOrkiestra. Widząc te napisy pomyślałem sobie - a jednak górale zaglądają także i w te strony.
Dużą atrakcją turystyczną mogą być tereny Górznieńsko - Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego, położonego na pograniczu województw: kujawsko - pomorskiego, warmińsko - mazurskiego i mazowieckiego. Park ten zajmujący powierzchnię 27 766 ha zaskakuje bogactwem walorów przyrodniczych, krajobrazowych i turystycznych. Zachwyca obfitością fauny i flory. W lasach, zajmujących 70%. spotyka się grądy z domieszką sosny i młodym pokoleniem grabu, bory mieszane i dąbrowy świetliste oraz bory sosnowe. Lasy te i liczne jeziora stwarzają idealne warunki do wędkowania i polowań, na które gospodarze chętnie zapraszają.
Wędrując po Parku, można zaliczyć bardzo przyjemny spacer podziwiając obok piękno przyrody, "przeorane" przez dziki pola, czy oczemchane, lub oczochrane przez leśną zwierzynę krzewy i drzewa. To niepowtarzalne piękno przyrody, koniecznie trzeba zobaczyć. Można także, zamiast spaceru, zażyć bardzo atrakcyjnej przejażdżki bryczkami, czy wozami drabiniastymi po tych terenach,
Szczególną atrakcją Parku są rezerwaty: "Ostrowy nad Brynicą", "Klonowo", "Jar Brynicy", "Szumny Zdrój", rezerwat florystyczny "Czarny Bryńsk" i torfowiskowy "Mszar Płociczno". Już same nazwy rezerwatów wskazują na ich dużą atrakcyjność i mówią same za siebie.
Warto tu przyjechać, chociażby na kilkudniowy pobyt korzystając z idealnej ciszy i spokoju oraz oferty noclegowo żywieniowej, nie tylko w Ośrodku, ale także w gospodarstwach agroturystycznych. Na obrzeżach Parku znajduje się ich kilka. Na polecenie zasługują choćby gospodarstwa w samym Górznie: "Agatek" - Elżbiety Jankiewicz, "Hajduczek" - Aleksandra Pudełko, "Pod Lipami" Stanisławy Tylickiej, "Pod Orzechem" - Jana Kozakiewicza, czy Ewy i Henryka Cukrowskich, Hanny Kaldonek, Ewy i Stanisława Komoszyńskich, Genowefy Kowalskiej, Ewy Radzikowskiej, Józefa Wiśniewskiego i Jadwigi Wojciechowskiej oraz pole namiotowe Stanisława Jarzynka i Mariana Sobieskiego. Wszystkie te gospodarstwa oferują wygodne pokoje z łazienkami, możliwość całodziennego wyżywienia i wiele ciekawych atrakcji.

Antoni Urbaniec

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.