Czyja to zguba?
W minionym tygodniu zgłosił się do nas wyjątkowy interesant okazując
intrygującą paczkę w niezwykłym opakowaniu. Paczkę znalazł pod
topniejącym śniegiem, na poboczu drogi nr 69 pomiędzy
Pietrzykowicami i Żywcem. Bomba czy zagubiony skarb - to pytanie
nurtowało znalazcę, a potem nas w redakcji NSiK.
Po zapewnieniach przybysza, że skoro nie było wybuchu w czasie jazdy
rowerem z "tym" na bagażniku, to nie może "to"
być bomba, przystąpiono do oględzin i rozpakowania podejrzanej
paczki. W foliowym worku, zawinięta w woskowany brezent, znajdowała
się srebrna puszka, szczelnie zamknięta, a w niej starannie
zabezpieczone przed wilgocią i uszkodzeniem stare znaczki pocztowe.
Widok zdumiewający, a to z uwagi na ilość okazów, różnorodność
a przede wszystkim czas wydania. Do zinwentaryzowania kolekcji
zaproszono miejscowych filatelistów. Niektóre egzemplarze
przedstawiamy na ilustracjach. Z uwagi na wartość kolekcji,
zdeponowano ją w jednym z banków, a redakcja oczekuje na zgłoszenie
się właściciela tej bogatej kolekcji. Znajdują się w niej
znaczki:
- Austria - od 1867 r. - 263 szt., /do 1914 r./,
- Wolne Miasto Gdańsk - komplet znaczków lotniczych,
- Brazylia - od 1844 do 1900 roku - komplet wydań,
- Gwartemala - od 1875 r. - jw.
- Meksyk - od 1868 r. - jw.
- USA - komplet znaczków z portretami prezydentów do 1920 r.
Wraz z znalazcą /nazwisko znane redakcji/ oczekujemy na pomoc w
odnalezieniu właściciela.
W inwentaryzacji pomagał: Józef Pszczółka