Nad Sołą i Koszarawą - nr 7 (110) - rok  VI - 1 Kwiecień  2003

  |poprzedni  artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|    |następny artykuł|


 

Młodzi żywczanie po wejściu do Unii oczekują przede wszystkim pracy

Masz wątpliwości? - pytaj
W ogólnonarodowym referendum 8 czerwca Polacy wypowiedzą się czy są za wejściem do Unii czy przeciw niemu. Oficjalne sondaże wykazują 74 procentowe porarcie dla integracji, ale choć oparte na naukowych przesłankach, to tylko prognozy.
- Jakie jest nastawienie do wsąpienia do Unii w Żywcu?- pytamy pracowników Miejskiego Punktu Informacji Europejskiej
- Z jednej strony ludzie, szczególnie starsi, boją się stracić tożsamość narodową i obawiają się, że ojczysta ziemia, za którą walczyły całe pokolenia , będzie wykupiona przez możniejszych obcokrajowców. Euroentuzjastami są natomiast młodzi ludzie , dopiero wchodzący w życie zawodowe. Na przykład w Zespole Szkół Budowlano - Drzewnych w Żywcu aktywnie działa Klub Europejczyka.
-Czy obawy przed wchłonięciem Polski przez Europę są słuszne?
- Nie stało się tak w żadnym z 15 krajów już należących do Unii, dlaczego więc miałoby to spotkać właśnie Polskę ? Po prostu ludzie zamiast w zmianach upatrywać szansy dla siebie , boją się ich.
-Danuta Huebner- sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej zapewnia , że wejście do Unii stanowi ogromną szansę dla wsi, za to rolnicy protestują przeciwko statusowi obywateli drugiej kategorii. A przecież Europa budowana na niesprawiedliwości nigdy wspólna nie będzie.
-Unia nic nikomu za darmo nie rozdaje , stwarza jedynie możliwości rozwoju np. określa wysokie standardy dla produktów rolnych. Rolnicy mogą wykorzystać szansę lub nie. Nie mogą tylko biernie czekać na europejskie pieniądze.Wygrają jedynie aktywni, poszukujący i myślący o przyszłości...
A jakie nadzieje wiążą z Unią młodzi, wykształceni ludzie? Katarzyna Czech stażystka w Biurze Pozyskiwania Środków Unijnych i Promocji Gospodarczej liczy, że po wejściu do Unii przedsiębiorstwa będą potrzebowały wykształconych , znających języki ludzi do pracy... widzi w tym swoją szansę. Jej koleżanka, konsultantka Miejskiego Punktu Informacji Europejskiej-Anna Bajda, marzyłaby o pracy w stukturach Unii, dlatego stale się dokształca w tym kierunku i nie zaniedbuje nauki jezyka angielskiego. Drugi konsultant, Dariusz Półmiarek by dostać pracę gotów jest wyjechać poza granice Polski. Bez kompleksów stanie w szeregu z innymi Europejczykami i w pracy będzie starał się wybić.
Wszyscy oni chcą przystąpić do Unii i są gotowi rozwiewać wątpliwości oraz walczyć o każdy jeden niezdecydowany głos. Bo jak nie Unia to co? czy istnieje jakaś alternatywa? Pozostać skansenem, poza nawiasem wysokorozwiniętej Europy?
Miejski Punkt Informacji Europejskiej oraz Biuro ds. Pozyskiwania Środków Unijnych i Promocji Gospodarczej mieszczą się w Ratuszu przy żywieckim Rynku.

Ewa Jędryszek

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.