Młodzi żywczanie po wejściu do Unii oczekują
przede wszystkim pracy
Masz wątpliwości? - pytaj
W ogólnonarodowym referendum 8 czerwca Polacy wypowiedzą się czy są
za wejściem do Unii czy przeciw niemu. Oficjalne sondaże wykazują
74 procentowe porarcie dla integracji, ale choć oparte na naukowych
przesłankach, to tylko prognozy.
- Jakie jest nastawienie do wsąpienia do Unii w Żywcu?- pytamy
pracowników Miejskiego Punktu Informacji Europejskiej
- Z jednej strony ludzie, szczególnie starsi, boją się stracić tożsamość
narodową i obawiają się, że ojczysta ziemia, za którą walczyły
całe pokolenia , będzie wykupiona przez możniejszych obcokrajowców.
Euroentuzjastami są natomiast młodzi ludzie , dopiero wchodzący w
życie zawodowe. Na przykład w Zespole Szkół Budowlano - Drzewnych
w Żywcu aktywnie działa Klub Europejczyka.
-Czy obawy przed wchłonięciem Polski przez Europę są słuszne?
- Nie stało się tak w żadnym z 15 krajów już należących do
Unii, dlaczego więc miałoby to spotkać właśnie Polskę ? Po
prostu ludzie zamiast w zmianach upatrywać szansy dla siebie , boją
się ich.
-Danuta Huebner- sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej zapewnia ,
że wejście do Unii stanowi ogromną szansę dla wsi, za to rolnicy
protestują przeciwko statusowi obywateli drugiej kategorii. A przecież
Europa budowana na niesprawiedliwości nigdy wspólna nie będzie.
-Unia nic nikomu za darmo nie rozdaje , stwarza jedynie możliwości
rozwoju np. określa wysokie standardy dla produktów rolnych. Rolnicy
mogą wykorzystać szansę lub nie. Nie mogą tylko biernie czekać na
europejskie pieniądze.Wygrają jedynie aktywni, poszukujący i myślący
o przyszłości...
A jakie nadzieje wiążą z Unią młodzi, wykształceni ludzie?
Katarzyna Czech stażystka w Biurze Pozyskiwania Środków Unijnych i
Promocji Gospodarczej liczy, że po wejściu do Unii przedsiębiorstwa
będą potrzebowały wykształconych , znających języki ludzi do
pracy... widzi w tym swoją szansę. Jej koleżanka, konsultantka
Miejskiego Punktu Informacji Europejskiej-Anna Bajda, marzyłaby o
pracy w stukturach Unii, dlatego stale się dokształca w tym kierunku
i nie zaniedbuje nauki jezyka angielskiego. Drugi konsultant, Dariusz
Półmiarek by dostać pracę gotów jest wyjechać poza granice
Polski. Bez kompleksów stanie w szeregu z innymi Europejczykami i w
pracy będzie starał się wybić.
Wszyscy oni chcą przystąpić do Unii i są gotowi rozwiewać wątpliwości
oraz walczyć o każdy jeden niezdecydowany głos. Bo jak nie Unia to
co? czy istnieje jakaś alternatywa? Pozostać skansenem, poza
nawiasem wysokorozwiniętej Europy?
Miejski Punkt Informacji Europejskiej oraz Biuro ds. Pozyskiwania Środków
Unijnych i Promocji Gospodarczej mieszczą się w Ratuszu przy żywieckim
Rynku.
Ewa Jędryszek