Shalom Israel! III Forum Dziennikarzy Turystycznych
4-11.03.2003 Izrael
Miałem
zaszczyt reprezentować redakcję dwutygodnika "Nad Sołą i
Koszarawą" z Żywca jak i całą prasę Podbeskidzia na III
Forum Dziennikarzy Turystycznych w Izraelu. Forum zorganizowało
Stowarzyszenie Polskich Mediów w Warszawie kierowane przez wspaniałego,
najlepszego Prezesa Marka Traczyka, brawo Marek! Sponsorami III Forum
do Ziemi Świętej byli: Izraelskie Linie Lotnicze EL-AL, Ministerstwo
Turystyki Izraela (Ministry of Tourism Israel) Polskie Linie Lotnicze
LOT. Żałować należy, że z oferowanych ponad 100 miejsc na tej
wycieczce skorzystały z tego wyjazdu zaledwie 63 osoby. Mała
frekwencja to niepewna sytuacja w regionie (wojna z Irakiem) myślę,
że to główny powód, ale do odważnych zawód dziennikarza należy,
wycieczka ta była być może (dla mnie na pewno) podróżą życia!
To co przygotowali nam organizatorzy przeszło najśmielsze
oczekiwania. Już na starcie na lotnisku Okęcie przywitał nas
olbrzymi Boeing 747 Jumbo Jet izraelskich linii lotniczych El-Al!
(samoloty te rzadko lądują na lotnisku Okęcie). Na pokładzie
luksusowego samolotu przywitał nas ambasador Izraela w Polsce Szewach
Weiss oraz przedstawiciel EL-Al. Było uroczyste powitanie,
konferencja prasowa ambasadora, wyśmienite dania i trunki, piękne
stewardesy i jeszcze wiele atrakcji. Na pokładzie już po chwili
stanowiliśmy jedną wielką rodzinę, lot przebiegał bosko, luksus,
klasa, doborowe towarzystwo czegóż więcej wymagać. Moi koledzy to
dziennikarze zarówno pism lokalnych z całej Polski, dziennikarze
radiowi, telewizyjni, przedstawiciele banków, kolporterów, portali
Internetowych, nawet słynnego GROM-u. Wśród tytułów: Przekrój
(piękna i tajemnicza red. Lucyna Mańkowska), Naj, Słowo Ludu, Pani,
Radio Merkury, Radio Chicago (brawo! Józef Szaniawski), Focus,
Rzeczypospolita (Henryk Szafir), TV Toya, Voyages, Magazyn Kryminalny
997 (Marian Fajbusiewicz) TVP, TV Katowice, Redakcja Informacji TVP
S.A., Panorama, rewelacyjny miesięcznik warszawski Głos Mieszkańców
kierowany przez moją ulubioną redaktorkę Basię Włodarską-Friszke,
Nowiny Zabrzańskie zdecydowanie The Best na Śląsku pod redakcją
Artura Wierciocha i Dariusza Chrosta, "Nowiny Rzeszowskie"
reprezentowane przez Andrzeja Piątka i Pawła Kuźniara, Helen i
Krzysztof (cowboy) Dulińscy - warszawscy dziennikarze niezależnej
prasy, Głos Wolsztyński z bardzo miłymi redaktorami Anią Grudziecką-Domagalską
i jej mężem Staszkiem, z którymi się zaprzyjaźniłem, muszę
jeszcze wymienić wspaniałego kolegę Wojtka Krawczyka z Ambasady
Izraela (dziękuję Wojtek!), specjalne podziękowania dla Artura
Rutkiewicza z SGGW Katedry Ochrony Środowiska - Artur jesteś
prawdziwym przyjacielem!, moje podziękowania kończę na osobie
Urszuli Dulińskiej z Stowarzyszenia Polskich Mediów w Warszawie,
Urszula - byłaś niezastąpiona, kochamy Cię! Po przylocie zostaliśmy
uroczyście powitani przez władze Izraela, piękne goździki od
jeszcze piękniejszych hostess na zawsze zapamiętamy. Tel-Aviv powitał
nas palmami, ciepłą pogodą, i niebem z gwiazdami. Po powitaniu
zapoznanie się z naszymi przewodniczkami Ester i Havą, dwa luksusowe
autokary Volvo i dalej w świat po przygodę, jedziemy do najpiękniejszego
kurortu nadmorskiego Eilatu, po drodze bajeczne widoki, odwiedzamy
farmy, zajazdy, towarzyszą nam wszędobylskie czerwone góry, jesteśmy
zmęczeni ale kto by tam spał. Po 5 godzinach podróży osiągamy
cudowny Eilat, czujemy zapach morza Czerwonego, słońce piecze,
widoki boskie, wreszcie zakwaterowanie w luksusowych hotelach Edonit i
Adi. Tu powitanie zgotowane nam przez władze Eilatu, do dyspozycji
mamy luksusowe baseny, bary, klimatyzowane pokoje z nich niesamowite
widoki na miasto, zatokę, lotnisko, wielki świat w zasięgu ręki!,
niektórzy śpią inni idą na basen i plażę, jest wspaniale! Miasto
Eilat to luksusowy nadmorski kurort, ma 50 tys. mieszkańców i 50
super luksusowych hoteli, (prawie drugie tyle w budowie) luksus trudno
opisać to trzeba zobaczyć, hotele sieci Hilton, Sheraton, Mariott,
Crown Plaza ..., zadziwia hotel Herod o unikatowej architekturze,
oswajamy się z luksusem. Przed nami do zwiedzania oceanarium, pływanie
z delfinami (wizyta w delfinarium), jazda na wielbłądach, osłach,
wizyta w Ośrodku Ornitologicznym, wycieczka statkiem po wodach także
Jordanii i Egiptu, wizyta w kopalni diamentów, spotkanie z
dziennikarzami, nieskończone kolacje, rauty, koktajle, dancingi na
naszą cześć w luksusowych hotelach! słowem wielki świat!
Izraelczycy mili, gościnni, uczynni, czujemy się świetnie, miasto
mami sklepami, wiele atrakcji, setki kafejek, pubów, promenady, mola,
dzielnice rozrywki. Piękne dziewczyny na każdym kroku, porty
jachtowe i morskie. Robimy za bohaterów, przyjechaliśmy do Ziemi Świętej
w trudnym okresie, napięcie wojny z Irakiem czuje się wszędzie, władze
to doceniają, chwalą nas i podziwiają, jest fajnie. Także bogaty
Izrael odczuwa kryzys, spadek prawie całkowity obrotów w turystyce,
inflacja, recesja i bezrobocie. Jedynie miasto Eilat ma się dobrze,
tu przyjeżdżają bogaci Izraelczycy na wypoczynek, po relaks i
przygodę. Jesteśmy zapraszani na wystawy, odczyty, także przez
Towarzystwo Kulturalne Izraelsko-Polskie. Tu nie widać politycznego
napięcia w regionie, sporadyczne patrole, dyskretnie pilnowane
lotnisko. To właśnie w Eilacie dowiadujemy się o zamachu w Haifie,
zginęło 15 uczniów, jesteśmy wstrząśnięci tą zbrodnią, życie
biegnie dalej. W hotelowych pokojach śledzimy wiadomości CNN i
lokalnej stacji informacyjnej FOX, wojna z Irakiem jest chyba
nieunikniona. Za kilka dni jedziemy nad Morze Martwe i do niepewnej
acz pięknej i kultowej dla świata Jerozolimy, ale na razie cieszymy
się pięknem i luksusem Eilatu, tu życie toczy się normalnie, w
lokalach potańcówki, dyskoteki. Przy okazji delektuję się
izraelskimi specjałami: likierem Sabra unikatowy likier
czekoladowo-pomarańczowy, charakterystyczny trunek Izraela i wyśmienitymi
piwami słynnymi na świecie Maccabee Beer i Gold Star Beer. Przy
okazji o rynku piwa w Izraelu, oprócz wymienionych piw rodzimych wszędzie
spotyka się tu kilka odmian Tuborga i Carlsberga, ekspansja piw duńskich!,
to główne piwa importowane, także można spotkać Heinekena i
Guinnessa. Polska wódka Wyborowa jest tu bardzo droga! w porównaniu
do cen wódek izraelskich. Kuchnia nam odpowiada, je się tu wszystko,
dużo rozmaitych sałatek! Gorąco!, aby się nie odwodnić dosłownie
wszyscy noszą ze sobą doskonałe wody mineralne niegazowane! Eden i
San Benedetto, wód gazowanych (Soda) prawie nikt tu nie pija. Doskonałe
sery, nabiał, ryby, warzywa i owoce także stanowią uzupełnienie
menu. Nie zapomnę doskonałych zabaw w nadmorskim angielskim pubie
"Pod Trzema Małpami" i ja także znalazłem sobie uroczą
kawiarenkę, do której chodziłem na zimnego Maccabee z zaprzyjaźnioną
dziennikarką, gdzie mogliśmy słuchać przepięknych melodii
izraelskich np. "Halleluya" czy "Hevenu Shalom Alechem".
Życie zaczyna się tu nocą. Polecam wszystkim Izrael, tu każdy
znajdzie coś dla siebie, góry, morza w tym unikatowe Morze Martwe,
liczne skanseny, parki przyrody, miasta zabytkowe, miasta kultu
wszystkich religii, turystyka w Izraelu to potężny przemysł,
atrakcji jest tu wiele! to najpiękniejsze miejsca na świecie, jeśli
jest gdzieś raj to właśnie tu! W następnej części mojej relacji
o naszych wypadach w ciekawe miejsca rajskiego Eilatu i okolic.
Najlepsze dopiero przed nami. Składam gorące podziękowania dla
naszego przyjaciela Yehudy naszego opiekuna z Izraelskiego
Ministerstwa Turystyki, wszelkie niespodzianki były jego zasługą!
Shalom!
Tekst i foto: Edward Poskier