To jeszcze nie epidemia
Choć od kilku dni w całej Polsce obserwuje się wzrost liczby chorujących
na grypę, szczyt zachorowań może nastąpić pod koniec marca. Sezon
zwiększonej liczby zachorowań dopiero się zaczął, a za kilka dni,
tygodni może zamienić się w epidemię. Tymczasem we wszystkich
przychodniach tłumy pacjentów, a zdaniem lekarzy to tylko wzrost
zachorowań na wirusy grypopodobne. Do przychodni zgłaszają się też
ludzie, którzy wcześniej zaszczepili się na grypę - te osoby łagodniej
znoszą chorobę, choć też mają stany podgorączkowe i skarżą się
na bóle mięśni i stawów. Dla zdrowych zostaje tylko naturalna
profilaktyka - na szczepienia jest już za późno. Profilaktycznie można
pić dużo soków owocowych zawierających witaminę C, zażywać
spacerów, przewietrzać mieszkanie, a także rano nie zapominać o pożywnym
śniadaniu.
S. Jasicka