Nad Sołą i Koszarawą - nr 6 (109) - rok  VI - 15 Marzec  2003

  |poprzedni  artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Życiorysy na Żywiecczyźnie pisane - Eugeniusz Bienek - zasłużony milowiecki organista

Eugeniusz Bieniek urodził się 21 lutego 1919 r. w Moszczanicy koło Żywca, jako syn Andrzeja i Marii Bienków. Był jednym z ich 8-rga dzieci. Ojciec jego był z zawodu sukiennikiem i chciał też jego przysposobić do tego zawodu. Lecz Eugeniusz miał upodobanie i talent do muzyki. Rodzice więc posłali go do Instytutu Muzycznego w Katowicach - filia w Bielsku, a po jego ukończeniu kontynuował naukę w Państwowej Szkole Muzycznej, po czym na propozycję proboszcza ze Starego Żywca ks. Franciszka Bednarczyka podjął pracę organisty w tamtejszym kościele, gdzie pracował aż do spalenia się kościoła w 1945 roku.
Z dniem 1 czerwca tegoż roku na polecenie organisty z Żywca p. Stanisława Przetaka zgłosił się do Milówki, gdzie podjął pracę na stanowisku organisty w Kościele Parafialnym p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. I tu pracował aż do roku 2001, tj. 56 lat pod rządami 5-iu proboszczów. Byli to ks. Jerzy Czartoryski, ks. Tadeusz Gergowioch, ks. Franciszek Kapuściński i ksiądz Józef Nędza. Łącznie z okresem żywieckim p. Eugeniusz przepracował na stanowisku organisty 62 lata.
Jest to imponujący jubileusz i rzadko kogo jest on udziałem. Warto dodać, że pan organista przez te długie lata pracy nigdy nie korzystał ze zwolnień lekarskich, mróz czy upał, deszcz czy śnieżyca, zawsze był na swoim stanowisku. Parafianie są pełni uznania dla jego sumienności, wytrwałości i zaangażowania. Poprzez muzykę organową na mszach i nabożeństwach kościelnych oraz podczas ślubów, chrztów, pogrzebów i procesji pan Eugeniusz związał się na trwałe z życiem milówczan, towarzysząc im we wszystkich uroczystościach i wzniosłych, radosnych i smutnych chwilach życia, a tym samym pogłębiając ich uczuciową aurę. Przez długie lata był też członkiem, a potem dyrygentem chóru milowieckiego, który swymi występami uświetniał obchody świąt narodowych i kościelnych.
Dobrze, że talent muzyczny odziedziczyli po Eugeniuszu nie tylko synowie ale i wnuczki. Młodszy syn Jerzy też gra na organach i śpiewa w chórze, a jego córka Alicja gra na pianinie i śpiewa nie tylko w kościele podczas nabożeństwa, ale i w sali kina w czasie akademii i przedstawień, zaś syn Stanisława-Ryszard ukończył studia muzyczne i przejął po dziadku funkcję milowieckiego organisty przy Kościele Parafialnym w Milówce. Godnie i z dumą ją kontynuuje. Ma więc p. Eugeniusz Bieniek dodatni bilans życia i podstawę do satysfakcji.

Stanisława Białożyt

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.