Wszystkie buble ... tylko 4zł (dziadoskie okazje)
Po erze sklepów ze starymi ciuchami, śmierdzącymi, brudnymi i
podartymi, niewiadomego pochodzenia (tzw. ciucholandy) sprytni i pomysłowi
rodzimi przedsiębiorcy wpadli na pomysł wysprzedaży bubli tylko za
4 zł! Powstają jak grzyby po deszczu sklepy "1001 Drobiazgów -
wszystko za jedyne 4 zł!" (są także za 3,99!) Znaleźć tu możemy
kolorowe towary różnych branż. Także ja dałem się skusić fali
kupna czegoś za jedyne 4 zł! (polski złoty dobrze stoi) tak więc 4
zł to jest już jakiś pieniądz. Omamiony asortymentem kupiłem w różnych
sklepach worek bubli wśród których znalazły się: nieczynne mini
radio, kleje X-TRA GLUE - puste wyschnięte tubki w środku, tam gdzie
jeszcze był klej to nic nie sklejał!, szampon - po którym dostałem
uczulenia skóry, zepsuty mini mikser, taśma miernicza z błędnym
wskazaniem! - 1 metr jest krótszy od rzeczywistego!!!, oznaczenia w
niewiadomym języku (może z Transylwanii?) nożyki do tapet - z
wylatującymi ostrzami, termometr zaokienny - wskazujący tylko jedną
temperaturę +20C, maszynki jednorazowe ostrza do golenia - podczas
golenia można zedrzeć skórę!, kubek z grafiką - która zeszła po
umyciu, śmierdzącą wodę po goleniu, elektryczną maszynkę do
mycia zębów - końcówka przy delikatnym zetknięciu się z zębami
pękła!, parasol który po zamknięciu już się nie dał otworzyć
(ten był za jedyne 7 zł.), stare baterie!, obrazek z widokiem, który
tak wypełzł po tygodniu że jest niewidoczny... O innych towarach
kupionych przeze mnie i moich znajomych nie będę pisał, szkoda mego
czasu. Pytam się kto zezwala na masowy handel bublami, bez gwarancji,
atestów, polskich norm. Gdzie jest Federacja Konsumentów, Sanepid i
wydziały handlu! Upodabniamy się do Białorusi, Afganistanu i
peryferii świata! Czy ktoś zajmie się cwaniakami, nabijającymi
kieszenie naszymi pieniędzmi, gdzie jest rzetelność handlowa?!
Sklepy "wszystko po 4 zł!" powstają na dworcach,
osiedlach, bramach, nie dajmy się zwariować! Często niska cena
sprawia że nie reklamujemy towaru, po prostu szkoda nam czasu i nerwów
za ...4 zł. Uważajmy na te towary, szczególne ryzyko jest przy
kosmetykach z reguły starych i niewiadomego pochodzenia. Sklepy te
nie posiadają kart gwarancyjnych, książek zażaleń, obsługa jest
z tupetem i chamska, dokąd zmierzamy?!
Edward Poskier