Nad Sołą i Koszarawą - nr 6 (109) - rok  VI - 15 Marzec  2003

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Pewel Wielka

   Jest Pewel Mała, Pewel Ślemieńska, Pewel Wielka, Pewel Adamki, jest jeszcze Pewelka. Do Pewli Wielkiej skręca się w lewo z drogi relacji Żywiec - Korbielów tuż przed przejazdem kolejowym w Jeleśni. Prawie równolegle do siebie biegnie szosa, rzeka, a za rzeką tor kolejowy relacji Żywiec - Sucha Beskidzka.
Wieś powstała w XVII wieku jako osada pasterska - wołoska. Zajmuje rozległe tereny o stosunkowo - jak na żywieckie warunki - łagodnych zboczach, składa się aż z 19 przysiółków, znacznie od siebie oddalonych. W roku 2003 zamieszkiwało ją 1680 osób. W środku wsi kościół wybudowany w 1992 roku, konsekrowany w dniu 4 sierpnia 1992 r. W dniu 3 maja 1997 r. tę małą wieś odwiedził prezydent RP Lech Wałęsa. Spotkanie z mieszkańcami odbyło się w nowym kościele. Proboszczem parafii jest ks. Kolasiński znany w Żywcu z inicjatywy uruchomienia na osiedlu Parkowym jadłodajni św. Maksymiliana. Niedawno powstała nowa jadłodajnia dla ludzi biednych w dawnej restauracji dworcowej w Żywcu jest i Pietrzykowicach. Punkty wydawania posiłków powstały w Sopotni Wielkiej, Sopotni Małej, Krzyżowej, Jeleśni i Mutnem. Do nich jedzenie jest dowożone, tam rozdzielane jest na wynos.
W przyziemiu nowego kościoła znalazł przytulisko Środowiskowy Dom Samopomocy. Powstał 23 stycznia 1996 roku, przeznaczony jest dla osób z obniżoną sprawnością intelektualną w wieku 15 - 45 lat. Dom zlokalizowany jest przy kościele parafialnym w Pewli Wielkiej. Dla potrzeb uczestników zorganizowane zostały pracownie terapii zajęciowej: muzyczna, kulinarna, krawiecka, plastyczna, stolarska, sala gimnastyczna i świetlica.
   Uczestnicy przyjmowani są na pobyt dzienny z dowozem i odwozem do miejsca zamieszkania. Istnieje możliwość korzystania z odpłatnych obiadów .
Personel Domu Samopomocy składa się z instruktorów terapii zajęciowej i psychologa. W dniu mojego pobytu w Pewli Wielkiej personel i uczestnicy wyjechali do Bielska Białej.
   W Pewli Wielkiej są dwie szkoły: nr 1 jako szkoła podstawowa, sześcioklasowa i Zespół Szkół nr 8 składający się z podstawówki i jednej klasy gimnazjalnej. W obu szkołach z dniem 1 listopada br. nastapiła wymiana kadry dyrektorskiej. Odeszli: Małgorzata Wyród i Jan Kania. Przyszły na ich miejsce odpowiednio Renata Cwajna (nr 1) i Lucyna Słowik (Zespół Szkół nr 8). W obu szkołach liczących łącznie z zerówkami 14 oddziałów, a w nich 178 uczniów zatrudnionych jest 18 nauczycieli etatowych i 7 w niepełnym wymiarze godzin. Łatwo obliczyć, że średnio na jednego nauczyciela pełnozatrudnionego przypada 10 uczniów. Są to niewątpliwe skutki niżu demograficznego. Obie szkoły prowadzą dożywianie młodzieży, z tym że szkoła podstawowa nr 1 korzysta z posiłków przy miejscowym kościele.
   Rodzice i nauczyciele chcąc osiągać jak najlepsze wyniki w nauce i wychowaniu dbają o odpowiednie doposażenie szkół. Z inicjatywy ks. Franciszka Mąkini rodem z Pewli oraz Małgorzaty Wyród i Ewy Szymańskiej w Pewli Wielkiej powstał fundusz stypendialny. Stypendia przyznawane są zdolym uczniom z ubogich rodzin podejmującym naukę w szkołach średnich. Jednym ze źródeł pozyskiwania dochodów są corocznie organizowane w dniu 3 maja aukcje obrazów wybitnych malarzy polskich i zagranicznych.

   W Pewli Wielkiej - przysiółek Łazy - mieszkają i tworzą znani w kraju i za granicą instrumentaliści ludowi, Edward, Józef i Władysław Byrtkowie. Jest to muzyka na tyle oryginalna, że specjalne wydawnictwo "Muzyka Beskidu Żywieckiego", poświęcił jej wybitny znawca tej muzyki Józef Mikś. Koncertują na wszystkich konkursach, przeglądach folklorystycznych w kraju i za granicą i zawsze plasują się na czołowych miejscach.
Stryszawa, Koszarawa i Pewel były kiedyś zagłębiem produkcji zabawek z drewna oraz drewnianych narzędzi i sprzętów rolniczych. Stanisław Lach należy do grona tych nielicznych artystów rzemieślników, którzy kontynuują tradycje swoich ojców i dziadów. Po mistrzowsku wykonane słynne koniki i ptaszki są chętnie brane do zabawy przez małe pociechy ale także przez muzea i zbieraczy tego typu trofeów.

Anna Dunat i Julianna Adamek
   Anna Dunat - rencistka. Pracowała w bibliotece, przedszkolu i w piekarni. Prowadzi małe gospodarstwo rolne. Ma dwóch synów i troje wnucząt. Śpiew to moja życiowa pasja. Śpiewam piosenki holne, pastyrskie, obyrtasa i inne. Występuje dużo. Reprezentuje miejscowe koło KGW. Występowała w Krakowie, w Bukowinie Tatrzańskiej, śpiewała w radiu.
   Julianna Adamek - śpiewa od dziecka, od czwartego roku życia. Śpiewała w szkole jak było trzeba, ale najwięcej śpiewało się przy krowach, tam "rozmawiało" się śpiewem, z hali na halę jedni drugim odśpiewywali. Potem przyszły "muzyki" i wesela. Na weselu trzeba było śpiewać od początku do końca, tu nikt mnie nie zastąpił. Występowała w Żywcu na TKB - I miejsce, a w wiosennej "Przeglądacce" w Żywcu też I miejsce. Występowała też w Kazimierzu, ale tam organizatorom nie odpowiadał jej repertuar. Repertuar pochodzi z domu rodzinnego, z tradycji rodzinnych. Pracowała w zakładach włókienniczych w Bielsku Białej, ma dwie córki - obie wydane, ale w śpiewaniu żadna nie poszła śladami matki.

   Rzeźbiarz ludowy - Władysław Buława mieszka w pobliżu kaplicy pw. Matki Boskiej Bolesnej w Pewli Adamkach. Na pytanie dlaczego drugi kościół w jednej wsi, mój rozmówca objaśnił mnie, że wieś jest rozległa do tego stopnia, że i do tej nowej kaplicy niektórzy mają godzinę drogi. Budowla jest dobrze wkomponowana w miejscowy krajobraz i ładnie z nim harmonizuje. Całe wyposażenie kościółka jest wykonane przez pana Władysława Buławę. Nie dość, że podarował parcelę pod budowę, uczestniczył w jej wznoszeniu, to całe wyposażenie wnętrza wyszło spod jego ręki. On jest wykonawcą oryginalnego ołtarza, lichtarzy, klęczników, konfesjonałów i drogi krzyżowej, która zdobi ściany kaplicy. Rzeźby Buławy wykonywane w drewnie lipowym, bukowym, dębowym, brzozowym i jaworowym cieszą się popularnością w kraju i poza granicami. Kupowali je Niemcy, Duńczycy, Czesi, a nawet Kazachowie.

Tekst i zdjęcia Hieronim Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.