Nad Sołą i Koszarawą - nr 5 (108) - rok  VI - 1 Marzec  2003

  |poprzedni  artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Rozmowa z Andrzejem Grobelnym wójtem Gminy Czernichów.

Został Pan wybrany wójtem gminy po dogrywce. Gratuluję. Jakie ma Pan doświadczenie samorządowe oraz wsparcie ze strony radnych?
Dziękuję za gratulacje. Skorzystałem z trybuny prasowej aby podziękować za zaufanie moim wyborcom. Mam 23 letnie doświadczenie w pracy z samorządami we Francji. Byłem w ciągu tych lat dostawcą usług intelektualnych dla samorządów na poziomie gmin, województw a nawet regionów. Po powrocie do Polski przez rok towarzyszyłem żonie, która była radną Rady Gminy Czernichów w poprzedniej Kadencji. Wsparcie radnych dla mnie jest na miarę ich przekonań. Nie mam zamiaru nimi manipulować lecz ich przekonywać. Jest to wsparcie demokratyczne, w całej rozciągłości.

Jak ocenia Pan, na podstawie pierwszych sesji, współpracę nowej rady z nowym wójtem?
Pozytywnie.

Czy zapoznał się już Pan z wszystkimi problemami gminy?
Zapoznałem się, lecz niestety nie na tyle dogłębnie, żeby móc je bezspornie ocenić i dzisiaj mówić o sposobie ich rozwiązania. 

Gmina zaliczana jest do tak zwanych gmin turystycznych. Jakie zadania uważa Pan za najważniejsze, które będzie trzeba realizować w obecnej kadencji?
Przyciąganie inwestorów z branży turystycznej, i to: przez przyśpieszenie rozwiązania gospodarki wodno-ściekowej, przez lepsze rozwiązanie gospodarki odpadami, przez opracowanie planu koncepcyjnego brzegów naszych jezior, przez efektywną pomoc administracyjną dla inwestorów i nie utrudnianie im życia. Takie postępowanie da efektywne i prawdziwe zwiększenie zatrudnienia. Zapewnienie naszym mieszkańcom zatrudnienia jest zadaniem pierwszoplanowym.
Aktywizacja turystyki i walka z bezrobociem, to jak sądzę główne zadania gminy. Jak jest z innymi dziedzinami (oświata, kultura, zdrowie itp.)?
Nie myli się Pan. Z innymi dziedzinami jest średnio, nie najgorzej, ale zawsze jest coś do zrobienia lepiej.

Poproszę o kilka zdań o sobie (wiek, wykształcenie, krótki przebieg pracy zawodowej, stan rodziny itp.).
Ukończyłem 62 lata w styczniu tego roku. Jestem żonaty. Skończyłem studia w 1967 roku na Politechnice Wrocławskiej, Wydział Architektury. Posiadam dyplom magistra inżyniera architekta. Pierwszą pracę wykonywałem w Powiatowej Radzie Narodowej w Jarocinie w Wydziale Budownictwa. Następną wykonywałem w Dyrekcji Budowy Osiedli Robotniczych w Głogowie. Ostatnią pracę, przed wyjazdem za granicę, wykonywałem w warszawskim Biurze Projektów Radia i Telewizji w oddziale w Gdańsku. Od września 1970 roku aż do powrotu do kraju w 1998 roku pracowałem we Francji, najpierw jako projektant w dużym paryskim biurze architektonicznym (4 lata), później na północy Francji w Sain-Omer usamodzielniłem się i prowadziłem własne biuro projektów urbanistyczno-architektonicznych.
Rozmowę przeprowadził
Antoni Matlakiewicz

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.