Listy - polemiki - opinie.
Beskid Żywiecki jest jednym z niewielu pasm gór polskich nie zadeptanych jeszcze przez masy turystów. Chodząc po tutejszych bukowo-świerkowych lasach oraz pięknych rozległych halach poczujesz bliskość natury, mało zmienionej przez cywilizację.
Bacówki, o których mowa powstały w latach 70. Prezesem Oddziału Babiogórskiego PTTK w Żywcu był wówczas Bronisław Kocoń, a naczelnikiem gminy w Ujsołach Mieczysław Urbańczyk. Pomysłodawcą idei budowy bacówek górskich był Edward Moskała, jeden z najpopularniejszych ludzi PTTK (1925 - 1995). Opracował on plan wybudowania w Polsce stu małych schronisk górskich dla turystyki kwalifikowanej zwanych "bacówkami". Bacówki wedle założeń programowych miały kształtować model turystyki górskiej nawiązując do TT i PTT. Pierwsza bacówka powstała na Rycerzowej w 1975 r., a następna na Krawcowym Wierchu w Beskidzie Żywieckim w gminie Ujsoły. W tym samym czasie rozpoczęto starania o budowę bacówki na Muńcole. Budowa nie doszła jednak do skutku z powodu miejscowych nieporozumień. Zgromadzony materiał przewieziono na teren Sądecczyzny.
W 1976 roku E. Moskała założył Klub Baców, do którego należeli kierownicy bacówek, organizatorzy i sympatycy tej idei. Sam Edward Moskała wybrany został dożywotnim Bacą Naczelnym. Wydawał i redagował periodyk "Baca radzi".
Obie bacówki mają już za sobą jubileusze 25 lecia. Są to zatem w porównaniu z innymi, obiekty młode, nowe i nowocześnie urządzone.
Poniżej drukujemy list, który nadesłał do redakcji Szymon Kreczmer z Krawcowego Wierchu.
Szanowna Redakcjo "Nad Sołą i Koszarawą" całkiem niedawno otrzymałem od Państwa telefon. Między innymi padło pytanie czy mógłbym napisać artykuł do Waszej gazety, więc zgodnie z obietnicą piszę i dziękuję za wydrukowanie.
Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu to schronisko turystyki kwalifikowanej, co w pewnym sensie oznacza, że jest wyjątkowe, mające dawać schronienie i dach nad głową, ciepłą strawę i dobre słowo turystom przemierzającym górskie szlaki, przez parę dni nie schodzącym do wsi i bazującym na takich właśnie obiektach. Prawda jest taka, że każdy kto potrafi zachować niepowtarzalną atmosferę gór, odpocząć na łonie przyrody i podziwiać górskie szlaki z ich pięknymi widokami jest mile widzianym gościem w tych progach.
Bacówek według tego właśnie projektu powstało w polskich górach kilkanaście. Budowano je na piękny górski styl, w najpiękniejszych widokowo miejscach. Inicjatorem tego pomysłu, był znany wszystkim w kręgach turystycznych pan Edward Moskała.
Bacówka na Krawcowym Wierchu była wybudowana jako druga, zaraz po Rycerzowej, a otwarto ją 4 grudnia 1976 roku. Przez pierwsze cztery lata istnienia tego obiektu gospodarzem był Zbyszek Gowin, potem przeniósł się on do schroniska na Lipowskiej, gdzie do dzisiaj w b. dobrym stylu gazduje jego żona Pani Helena wraz z córką, zięciem i wnukami. Z pozostałych gospodarzy bacówki na Hali Krawcula warto też wspomnieć pana Mariusza Szachmitowskiego, który też wsławił się jako dobry gospodarz. Obecnym dzierżawcą i gospodarzem jestem ja i wszelkimi siłami staram się aby rozkwitała marka i dobre imię bacówki.
Bacówka posiada bufet z ciepłymi posiłkami, napojami i pamiątkami, także bardzo ładną świetlicę z kominkiem, centralne ogrzewanie, a po ostatnim remoncie także przyzwoite sanitariaty i natryski z ciepłą wodą.
Dysponuje 34 miejscami noclegowymi w pokojach 2, 3 i wieloosobowych.
Dojść można tutaj na trzy sposoby: żółtym szlakiem z Glinki 1,5h, niebieskim ze Złatnej 1,5h, oraz czerwonym i żółtym ze schroniska na Lipowskiej, Rysiance i Miziowej 3,5h oraz 4,5h.
Kilka słów o mnie, skąd w ogóle się tutaj wziąłem?
Od wielu lat jestem miłośnikiem górskiej wędrówki i góralskiego folkloru.
Pochodzę z Rycerki Dolnej więc chyba mam to we krwi.
Przemierzając szlaki, byłem wdzięczny za takie błogosławieństwo na drodze jakim jest górskie schronisko, w którym można osuszyć się, odpocząć i zjeść coś ciepłego, a jeżeli była też możliwość pogwarzenia sobie z gospodarzem to już było wspaniale. Potem te pogawędki z gospodarzami przerodziły się w dłuższą znajomość i ani się nie obejrzałem a już pomagałem im w schroniskach, a nawet nieraz zastępowałem, najczęściej w bacówce na Rycerzowej. No i wreszcie nadarzyła się okazja. Sam wziąłem schronisko pod swoją pieczę już ponad dwa lata, wprowadzając wszystko to co bardzo mi się podobało w innych schroniskach np. to że kominek, jeżeli już jest to powinien grzać i strzelać wesoło palącym się drewnem, albo, że ktoś z obsługi kto wychodzi obsłużyć klienta, robi to z uśmiechem i życzliwością, a nie z kwaśną miną. Mam 26 lat więc jestem chyba najmłodszym dzierżawcą.
Obecne czasy może nie sprzyjają za bardzo rozwojowi turystyki, ale mimo to pragnę przyciągać do schroniska coraz więcej ludzi. A jak to zrobić ?... Stawiam na ciepłą i rodzinną atmosferę, bo jeżeli ktoś z przechodzących ludzi poczuje się tu jak w domu i mile będzie wspominał to miejsce to powróci i zaprosi też znajomych.
Organizują tutaj też różne imprezy, najbliższa to pokaz slajdów z Kaukazu i gór podbiegunowych wraz z posiadami przy kominku 15.02.2003.
Warto też wspomnieć "wieczór góralski" z góralską kapelą - ostatni weekend września.
W planach jest wybudowanie oryginalnego szałasu pasterskiego, a w nim muzeum pasterstwa karpackiego. Najprawdopodobniej powstanie on około czerwca 2003.
Jedna z rzeczy, która przyciąga tutaj ludzi jest muzyka góralska oraz różne instrumenty, które można tu usłyszeć i zobaczyć, np. coraz rzadziej spotykane dudy, piszczałki, basy czy heligonkę. Na koniec chwila refleksji. Niestety zauważam, że coraz bardziej ginie w górach tak wspaniała gościnność, że ludzie prawie wszystko przeliczają na zyski i pieniądze, a bezinteresowność traktuje się jak naiwność. Chcę więc aby u mnie było inaczej, dlatego cieszę się jeżeli mogę ugościć wędrowca, wieczorem zagrać na góralskich instrumentach i opowiedzieć mu o dawnych czasach, górach, folklorze, który jest bliski memu sercu. Ludzi, którzy szukają miejsc, w których mogą się oderwać od naszej wygodnej aczkolwiek stresującej rywalizacji i odpocząć w spokoju, ciszy i dobrej atmosferze, zapraszam do bacówki na Hali Krawcula (1038 m.n.p.m.).
Hej !!!
Jeszcze raz dziękuję, redakcji "Nad Sołą i Koszarawą" za ewentualne wydrukowanie tego listu i życzę wszystkiego najlepszego.
Z turystycznym pozdrowieniem
Szymon Kreczmer
Dla poszerzenia informacji podaję czytelnikom numery strony internetowej i telefonu:
http//b.n.k.w.republika.pl, tel. 0504 131 434.
Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu
Szymon Kreczmer, 34-371 Ujsoły.