W poszukiwaniu ducha świąt
24 grudnia 2002 r w Żywcu, jak corocznie odbyło się
spotkanie wigilijne zorganizowane dla osób samotnych i będących w
trudnej sytuacji materialnej. Zainteresowani mogli dowiedzieć się o
wigilii w jadłodajni św. Maksymiliana w swoich parafiach oraz z ogłoszeń
rozwieszonych na tablicach informacyjnych w mieście. Praktycznie każdy
kto poczuwał się, że znajduje się w takiej dyskomfortowej sytuacji
praktycznie mógł wziąć udział w świątecznym posiłku
zorganizowanym przez władze miasta i sfinansowanym przez tutejszy urząd.
Ponad setka mieszkańców miasta spożyła wspólną wieczerzę wraz z
przedstawicielami żywieckiego kleru, miejskich władz i rady. Na
wigilię zaproszono też pierwszych pensjonariuszy nowo otwartej w Żywcu
noclegowni.
Dzięki wsparciu ludzi dobrej woli nikt z potrzebujących
w mieście nie pozostał opuszczony i zapomniany. Renomowana żywiecka
piekarnia, na przykład zadbała o to, by na nawet najskromniejszych
świątecznych stołach nie zabrakło słodkiego ciasta. Miejski Ośrodek
Pomocy Społecznej już od października wydawał zasiłki na zakup
opału, a tuż przed świętami wpłynęło do niego 195 wniosków od
mieszkańców o przyznanie finansowej pomocy . Nikt kto złożył
podanie nie został pominięty w przydziale środków.
Siostry szarytki z Żywca przygotowały paczki dla przewlekle chorych.
Ponad 30 -tka dzieci spędzających te najbardziej rodzinne ze świąt
w Żywcu, na szpitalnych łóżkach, obdarowana została paczkami
zakupionymi ze środków pozyskanych od sponsorów i z kasy urzędu
miejskiego.
W tym samym mikołajowym worze lub u tego samego aniołka
znalazły się paczki przeznaczone dla 55 wielodzietnych rodzin, 140
wychowanków Specjalnego Ośrodka Szkolno- Wychowawczego, członków
Związków Głuchych i Niewidomych, członków klubu
"Krokus" Żywieckiego Stowarzyszenia Trzeźwości,
podopiecznych Zespołu Pomocy Rodzinie...itp.
Kierownik MOPS w Żywcu Mariusz Pinisz ocenia, iż w tym
roku zdecydowanie przybyło w Żywcu osób korzystających z pomocy świątecznej
w porównaniu do lat ubiegłych, co nie jest dla niego zaskoczeniem,
bo podobna tendencja utrzymuje się np. w liczbie dzieci korzystających
z obiadów szkolnych finansowanych ze środków Pomocy Społecznej. W
tym roku szkolnym jada je w Żywcu 460, co jest o 80 dzieci więcej niż
w latach ubiegłych.
Ewa Jędryszek