Nad Sołą i Koszarawą - nr 2 (105) - rok  VI - 15 styczeń  2003

 poprzedni artykuł   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Co z KABLÓWKĄ w Żywcu?

   W pierwszych dniach stycznia abonenci sieci kablowej w Żywcu zorientowali się, że brakuje im paru programów w tym min. „Eurosportu”. Zaczęły się narzekania, wreszcie telefoniczne interwencje. Otrzymałem również parę telefonów z oburzeniem, że zajmuję się w swoich felietonach polityką, czasem pierdołami a o takiej ważnej sprawie nie pisze nic. Cieszy mnie fakt, że ludzie zwracają się do naszej redakcji czy też osobiście do któregoś nas. W związku z tym rozpocząłem prywatne śledztwo. Co się stało? Dotąd nie było żadnych skarg na firmę "Bestkabel", wprost przeciwnie cieszyła się zaufaniem swoich abonentów. Dlatego też by nie gdybać, spotkałem się z zarządem firmy aby wyjaśnić przyczynę takiego stanu.
P. Proszę mi powiedzieć o co chodzi ?
O. Awantura o "kablówkę" jest w całym kraju. Ofiarami są operatorzy sieci kablowych oraz jak zwykle odbiorcy, a winni ...... no właśnie. 28.X.2002 roku została uchwalona "Ustawa o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" opublikowana w listopadzie z mocą obowiązującą od 1.I.2003 r.
A więc dano nam "aż" miesiąc na to co w krajach Unii dostosowywano przez 5 lat.

P. Ustawa, ustawą ale o co wreszcie chodzi?
O. Chodzi o to, że właściciele stacji telewizyjnych na Zachodzie a szczególnie w Niemczech i Włoszech nie tyle, że nie chcą ale nie mają prawa ani płatnie ani bezpłatnie zawierać umowy na retransmisje swych programów do krajów dawnego "bloku wschodniego" gdyż wykluczają to przepisy obowiązujące w obu krajach.
P. Jakie są skutki tych posunięć.
O.W przypadku nas, czyli "Bestkabla" trzeba było zdjąć z anteny 13 z 34 programów w tym właśnie "Eurosport". Niemniej jednak nie siedzimy z założonymi rękami. Już włączyliśmy 3 inne programy i jesteśmy na najlepszej drodze w rozmowach z Polsatem aby włączyć Polsat - Sport. Czynimy dalsze starania aby paletę programów do końca uzupełnić.

P. Jak zrozumiałem wszystkie nowe programy musicie kupić. Czy to oznacza wzrost cen za abonament aż o 30 procent.
O. Nieprawda. W tym chaosie medialnym, gdzie wojna toczy się prawie, że na noże do wyjaśnienia tj. do końca pierwszego kwartału opłata abonamentowa nie może się zmienić. Gdy będziemy wiedzieli co nas czeka w zakresie opłat dla poszczególnych stacji telewizyjnych będziemy konsultowali to z naszymi odbiorcami (mamy ich na dziś ok. 1400) i wspólnie zdecydujemy ile programów będziemy nadawać. Tak, że mogą nasi odbiorcy spać spokojnie.
Dziękuję za rozmowę. Okazuje się jeszcze raz, że nasi "władcy na górze" robią wszystko aby siać zamęt i niepokój narażając Bogu ducha winnych ludzi na stresy i zwątpienia. Całe szczęście, że są jeszcze instytucje, które dbają o prostego człowieka i jak się dowiaduję Krajowa Izba Gospodarcza skupiająca operatorów sieci kablowych skierowała sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Będziemy czekać na wynik.

Rozmawiał Kazimierz Semik

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.