Co z KABLÓWKĄ w Żywcu?
W pierwszych dniach stycznia abonenci sieci kablowej w Żywcu
zorientowali się, że brakuje im paru programów w tym min. „Eurosportu”.
Zaczęły się narzekania, wreszcie telefoniczne interwencje. Otrzymałem
również parę telefonów z oburzeniem, że zajmuję się w swoich
felietonach polityką, czasem pierdołami a o takiej ważnej sprawie
nie pisze nic. Cieszy mnie fakt, że ludzie zwracają się do naszej
redakcji czy też osobiście do któregoś nas. W związku z tym
rozpocząłem prywatne śledztwo. Co się stało? Dotąd nie było żadnych
skarg na firmę "Bestkabel", wprost przeciwnie cieszyła się
zaufaniem swoich abonentów. Dlatego też by nie gdybać, spotkałem
się z zarządem firmy aby wyjaśnić przyczynę takiego stanu.
P. Proszę mi powiedzieć o co chodzi ?
O. Awantura o "kablówkę" jest w całym kraju. Ofiarami są
operatorzy sieci kablowych oraz jak zwykle odbiorcy, a winni ...... no
właśnie. 28.X.2002 roku została uchwalona "Ustawa o zmianie
ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" opublikowana w
listopadzie z mocą obowiązującą od 1.I.2003 r.
A więc dano nam "aż" miesiąc na to co w krajach Unii
dostosowywano przez 5 lat.
P. Ustawa, ustawą ale o co wreszcie chodzi?
O. Chodzi o to, że właściciele stacji telewizyjnych na Zachodzie a
szczególnie w Niemczech i Włoszech nie tyle, że nie chcą ale nie
mają prawa ani płatnie ani bezpłatnie zawierać umowy na
retransmisje swych programów do krajów dawnego "bloku
wschodniego" gdyż wykluczają to przepisy obowiązujące w obu
krajach.
P. Jakie są skutki tych posunięć.
O.W przypadku nas, czyli "Bestkabla" trzeba było zdjąć z
anteny 13 z 34 programów w tym właśnie "Eurosport".
Niemniej jednak nie siedzimy z założonymi rękami. Już włączyliśmy
3 inne programy i jesteśmy na najlepszej drodze w rozmowach z
Polsatem aby włączyć Polsat - Sport. Czynimy dalsze starania aby
paletę programów do końca uzupełnić.
P. Jak zrozumiałem wszystkie nowe programy musicie kupić. Czy to
oznacza wzrost cen za abonament aż o 30 procent.
O. Nieprawda. W tym chaosie medialnym, gdzie wojna toczy się prawie,
że na noże do wyjaśnienia tj. do końca pierwszego kwartału opłata
abonamentowa nie może się zmienić. Gdy będziemy wiedzieli co nas
czeka w zakresie opłat dla poszczególnych stacji telewizyjnych będziemy
konsultowali to z naszymi odbiorcami (mamy ich na dziś ok. 1400) i
wspólnie zdecydujemy ile programów będziemy nadawać. Tak, że mogą
nasi odbiorcy spać spokojnie.
Dziękuję za rozmowę. Okazuje się jeszcze raz, że nasi "władcy
na górze" robią wszystko aby siać zamęt i niepokój narażając
Bogu ducha winnych ludzi na stresy i zwątpienia. Całe szczęście,
że są jeszcze instytucje, które dbają o prostego człowieka i jak
się dowiaduję Krajowa Izba Gospodarcza skupiająca operatorów sieci
kablowych skierowała sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Będziemy
czekać na wynik.
Rozmawiał Kazimierz Semik