Nad Sołą i Koszarawą - nr 2 (105) - rok  VI - 15 styczeń  2003

 poprzedni artykuł   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł


 

Zmagania w wodzie

   Z zaproszenia Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji do wzięcia udziału w "mikołajkowych zawodach pływackich" skorzystała spora grupa dzieci, która posiada już wcale niezłe umiejętności pływackie.
Zawody przeprowadzono w czterech grupach wiekowych, prowadzona była oddzielna klasyfikacja dziewczynek i chłopców.
   W myśl regulaminu najkrótszy dystans tj. 25 metrów jedna długość miejskiej pływalni w Żywcu zarezerwowany był dla najmłodszych uczestników zawodów tj. 7 i 8-latków. Najlepszymi zawodnikami w tej grupie okazali się Maciej Tomaszek, który potrzebował na pokonanie trasy 21 sekund, Bartosz Lach 22 sekundy, Tomasz Niewiadomy 28 sekund.
Kinga Kuczek nie miała w tym dniu rywalek, wystartowała razem z kolegami. Przepłynięcie basenu wzdłuż zajęło jej 28 sekund.
   Zdecydowanie najwięcej zawodników rywalizowało na dystansie 50 metrów przewidzianym dla grupy dzieci 9 i 10-letnich. Tu spośród 17 zawodników zdecydowanie najszybciej pływał Jasiu Daniec (czas 37 sekund), potem Adrian Krzyżowski (42 sekundy) i Łukasz Kocoń (47 sekund).
   W grupie dziewczynek wygrała Aleksandra Śpiewak (40 sekund), przed Weroniką Niewiadomy (41 sekund) i Karoliną Piotrowską (47 sekund).
Na dystansie 100 metrów pierwsze miejsce zajęli Magdalena Daniec (1:35,58) i Szymon Habdas (1:27,01). Na drugim miejsce uplasowali się Ewelina Dobosz (1:52,39) i Artur Kozieł (1:37,34), na trzecim Józek Moszczak (1:46,06).
   Zgodnie z regulaminem zawodów gimnazjaliści mieli do pokonania dystans 200 metrów.
W tej grupie walkę o zwycięstwo podjęły tylko dwie zawodniczki. Rywalizacja zakończyła się sukcesem Dominiki Czul (3:32,94). Joanna Żukowska ukończyła zawody z czasem (4:00,52).
Ciekawa jestem co robili gimnazjaliści w czasie rozgrywania zawodów? Dlaczego nie wzięli w nich udziału, siedzieli przed komputerami czy po prostu stchórzyli?
   Wszyscy zwycięzcy stanęli na podium i odebrali z rąk organizatora pamiątkowe dyplomy oraz upominki rzeczowe. Dla wszystkich uczestników zawodów św. Mikołaj pozostawił słodycze, które mam nadzieję chociaż troszeczkę osłodziły gorycz porażki. No cóż tak to w sporcie bywa, nie zawsze można być tym najlepszym.
   Wszystkim zawodnikom bez wyjątku należą się gratulacje. Ukończenie zawodów jest też bardzo dużym sukcesem. Następne zawody pływackie już niedługo, w czasie ferii zimowych.
Już dziś zapraszam wszystkich chętnych, zwłaszcza tych, którzy pływają dobrze ale chyba nie starcza im odwagi by stanąć do sportowej rywalizacji i porównać swoje umiejętności z rówieśnikami.

L.K.

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.