Zmagania w wodzie
Z zaproszenia Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji do
wzięcia udziału w "mikołajkowych zawodach pływackich"
skorzystała spora grupa dzieci, która posiada już wcale niezłe
umiejętności pływackie.
Zawody przeprowadzono w czterech grupach wiekowych, prowadzona była
oddzielna klasyfikacja dziewczynek i chłopców.
W myśl regulaminu najkrótszy dystans tj. 25 metrów
jedna długość miejskiej pływalni w Żywcu zarezerwowany był dla
najmłodszych uczestników zawodów tj. 7 i 8-latków. Najlepszymi
zawodnikami w tej grupie okazali się Maciej Tomaszek, który
potrzebował na pokonanie trasy 21 sekund, Bartosz Lach 22 sekundy,
Tomasz Niewiadomy 28 sekund.
Kinga Kuczek nie miała w tym dniu rywalek, wystartowała razem z
kolegami. Przepłynięcie basenu wzdłuż zajęło jej 28 sekund.
Zdecydowanie najwięcej zawodników rywalizowało na
dystansie 50 metrów przewidzianym dla grupy dzieci 9 i 10-letnich. Tu
spośród 17 zawodników zdecydowanie najszybciej pływał Jasiu
Daniec (czas 37 sekund), potem Adrian Krzyżowski (42 sekundy) i Łukasz
Kocoń (47 sekund).
W grupie dziewczynek wygrała Aleksandra Śpiewak (40
sekund), przed Weroniką Niewiadomy (41 sekund) i Karoliną Piotrowską
(47 sekund).
Na dystansie 100 metrów pierwsze miejsce zajęli Magdalena Daniec
(1:35,58) i Szymon Habdas (1:27,01). Na drugim miejsce uplasowali się
Ewelina Dobosz (1:52,39) i Artur Kozieł (1:37,34), na trzecim Józek
Moszczak (1:46,06).
Zgodnie z regulaminem zawodów gimnazjaliści mieli do
pokonania dystans 200 metrów.
W tej grupie walkę o zwycięstwo podjęły tylko dwie zawodniczki.
Rywalizacja zakończyła się sukcesem Dominiki Czul (3:32,94). Joanna
Żukowska ukończyła zawody z czasem (4:00,52).
Ciekawa jestem co robili gimnazjaliści w czasie rozgrywania zawodów?
Dlaczego nie wzięli w nich udziału, siedzieli przed komputerami czy
po prostu stchórzyli?
Wszyscy zwycięzcy stanęli na podium i odebrali z rąk
organizatora pamiątkowe dyplomy oraz upominki rzeczowe. Dla
wszystkich uczestników zawodów św. Mikołaj pozostawił słodycze,
które mam nadzieję chociaż troszeczkę osłodziły gorycz porażki.
No cóż tak to w sporcie bywa, nie zawsze można być tym najlepszym.
Wszystkim zawodnikom bez wyjątku należą się
gratulacje. Ukończenie zawodów jest też bardzo dużym sukcesem.
Następne zawody pływackie już niedługo, w czasie ferii zimowych.
Już dziś zapraszam wszystkich chętnych, zwłaszcza tych, którzy pływają
dobrze ale chyba nie starcza im odwagi by stanąć do sportowej
rywalizacji i porównać swoje umiejętności z rówieśnikami.
L.K.