Nad Sołą i Koszarawą - nr 2 (105) - rok  VI - 15 styczeń  2003

 poprzedni artykuł   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Pamiętajmy o przydomkach

Zdzisław Maria Okuljar, nieżyjący autor wspomnień "W dawnym Żywcu1", powiada, że w okresie międzywojennym (1918-1939) mieszkały tu 72 rodziny Studenckich. Bez posługiwania się przydomkami czy przezwiskami niesposób było rozeznać się w tej gęstwinie, trafić pod właściwy adres, czy opowiedzieć zdarzenie z udziałem kilku Studenckich. Dzisiaj, choć ten dawny zwyczaj zanika, nadal w Żywcu mieszka wiele rodzin Studenckich, których można określić jeszcze siedemnastoma przydomkami.
Najstarsze przydomki2 to; PELODA - Obtułowicz, WALANTUSEK - Bielewicz i CHYPACZ - Miodoński.

Andrzej Komoniecki podaje: RP 1705 "urząd burmistrzowski żywiecki, za pozwoleniem całej rzeczpospolitej miejskiej, do kościółka Przemienienia Pańskiego, wydzielił jedną niwkę od domu Piotra Obtułowicza alias PELODY". RP 1705 "ućciwa Regina Walantuska alias Bielowicowa, wdowa i mieszczka żywiecka, sprawiła zasłonę na nakrycie ołtarza, zaś w 1721 roku - "dnia 8 maja Szczepanowi Miodynie albo Chypaczowi, mieszczaninowi żywieckiemu z Ewy Mikuszowszczanki małżonki, Maciej syn umarł".

Na czym polega różnica pomiędzy przydomkiem a przezwiskiem? Otóż przydomki to nieoficjalne, dziedziczne nazwiska. Przezwisko zaś to określenie wynikające z wady lub zalety, przypisane jednej osobie. Przezwisko szło w zapomnienie wraz śmiercią tej osoby. Przezwisko stawało się czasami przydomkiem, gdy zaczęto nim określać potomnych; KAJTEK, przezwisko Kajetana Ozaista, wywodzącego się z klanu ŁAPETÓW, stało się przydomkiem, przechodząc na jego dzieci (żona; Maria z Pantoflińskich) - całą rodzinę nazywano wówczas KAJTKAMI.
Można było mieć zatem jednocześnie przydomek i przezwisko; SOBEK3 - przezwisko Jana Studenckiego (1902-1979), artysty malarza, dyrektora muzeum, nie zmieniało faktu, iż pochodził on ze starego rodu RYCHLIKÓW.
Zdarzało się, na szczęście rzadko, że powstawało przezwisko szykanujące człowieka, niesprawiedliwe; SRACKA4 - odnosiło się do żywczanina kryształowego charakteru, Michała Jeziorskiego (1892-1942), będącego symbolem i legendą Żywca. Pochodził z biednej rodziny, wychowywał się w nędznej chałupince na Rudzy. Ukończył UJ, został profesorem Liceum im. M. Kopernika. Był znakomitym działaczem oświatowym i społecznym, czynnym członkiem AK, zamordowanym przez Niemców. Przezwisko nadali mu w latach szkolnych, lepiej sytuowani koledzy.
Bywało, że przydomek pochodził od pierwotnego nazwiska; WRĘŻEL- Wrężlewicz , rzeźnik, właściciel dużego zakładu - przetwórni mięsnej, przy ul. Krakowskiej, który swe znakomite wyroby rozsyłał po całej Polsce, a także ekspediował do Wiednia, Paryża i Berlina. Podobnie. HYŁA - Hyliński, piekarz zaliczany do grona najlepszych w Żywcu, miał sklep przy ul. Za Wodą, w Zabłociu.
Piękny przydomek mieli, a raczej mają nadal, Dowsilasowie - KOCIUBA. W gwarze oznacza to opalony pień drzewa, jako że wszyscy byli smagli, oliwkowi, dorodni, zwłaszcza kobiety urodne jak cyganki o oczach zalotnych i płomiennych.
Karol Stolarzewicz (1987-1947) miał przydomek OCIEPKA - był właścicielem sklepu spożywczego, po stronie północnej rynku, gdzie ważąc towar, często używał słowa "ociepka", co w gwarze oznacza niewielką ilość, garstkę. Przydomek ten nosił też jego syn doktor Stefan Stolarzewicz (1911-1999), lubiany lekarz, w czasie wojny członek ruchu oporu.
Choć nadawanie przezwisk to zwyczaj starodawny, także współcześni nie stronili od niego; FRAMUGA5 to przezwisko Franciszka Szlagora (1907-1988). będącego burmistrzem w latach 1958-1968, z zawodu stolarza. Był on mianowany na stanowisko burmistrza przez partię (PZPR). Przezwisko nadano mu w czasie pełnienia urzędu, wychodząc od jego głównego zawodu.
Przydomki żywieckie były publikowane już w 1908 roku w "Jednodniówce", wydanej przez Ludwika Polończyka6 z okazji rocznicy wybudowania gmachu "Sokoła". Zostały wówczas zapisane w formie wierszowanej. Później recytował je Kazimierz Pstruszyński w sztuce "Wesele żywieckie".
Oto mały fragment tego wierszyka:
Kotelowie, Kurzanka, Kołek, Kozarkowie,
Krótki i Kurzeja, Kuperek, Kyzowie,
Kordzikowie, Kurniawy oraz Łapetowie,
Łociały, Łogazowie, Łokietek, Miśkowie,
Meromferom i Mentel, Mamer i Mydlarze,
Margula i Niemcowie, Ociepka, Paryże
Nie wstydźmy się nosić i używać przydomków. Uprawnione posiadanie szpicmiana7, jak dawniej mówiono, jest swego rodzaju nobilitacją. Świadczy o tym, że jest to osoba mająca prawo do tytułu:
OBYWATEL MIASTA ŻYWCA.
Stanisław Moliński
Od Redakcji: chociaż autor zebrał 250 przydomków i przezwisk żywieckich, praca daleka jest od zakończenia. Zbyt szybko odchodzą starzy ludzie, zabierając z sobą nigdzie nie zanotowane informacje, cząstki naszej historii. Zapraszamy do współpracy wszystkich, którzy mogą uzupełnić lub poprawić spis przydomków.

1.Wyd. TMZŻ, Żywiec 1992, 2.wg "Dziejopisu" Andrzeja Komonieckiego, 3.sobek - 'samotnik', 4.sracka - biegunka, 5.framuga - wnęka w murze, w której osadzone jest okno (framuga okienna) lub drzwi (framuga drzwiowa), 6.patrz "Słownik biograficzny - III", 7 niem.- Spitzname - przezwisko.

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.