Nad Sołą i Koszarawą - nr 2 (105) - rok  VI - 15 styczeń 2003

 poprzedni artykuł   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

O pałacu Lubomirskich w Rajczy - Najpiękniejszy pałac Żywiecczyzny

Po zamku w Żywcu, pałac Lubomirskich w Rajczy uważam za najpiękniejszy zabytek Żywiecczyzny. W ostatnich latach po generalnym remoncie wnętrz, pałac ten powrócił na łamy prasy w całej Polsce. Wielka promocja tego zapomnianego obiektu, którą w mediach na szeroką skalę rozpocząłem, zakończyła się sukcesem i pozwoliła lepiej poznać obiekt nawet samym mieszkańcom Rajczy i okolic. Pałac był rzeczywiście zapomniany, wystarczy przeglądnąć stare przewodniki, plany miejscowości i mapy gdzie trudno się czegokolwiek o tym pałacu dowiedzieć. Przykład - wydany w dużym nakładzie przewodnik pt. "Okolice Ujsół" (Szlaki Turystyczne Województwa Bielskiego) autorstwa Andrzeja Matuszczyka wydany w 1981 roku przez Zakład Wydawniczo-Propagandowy PTTK Warszawa-Kraków, w rozdziale Zabytki i Kultura Ludowa w opisie Rajczy, nie ma najmniejszej wzmianki o pałacu, wymienia się tylko kościół, inne wydawnictwa nie będę cytował bo także nie ma w nich żadnego śladu o pałacu. Nawet ostatnie ogólnie dobre informatory podają mylnie w nazewnictwie Pałac Habsburgów w Rajczy, owszem był on tylko na krótko (1914-1917) w posiadaniu Karola Stefana Habsburga, który pięknym gestem w roku 1917 przeznaczył go na szpital wojskowy dla piersiowo chorych, pod egidą Czerwonego Krzyża. Pałac był znany w powszechnym żargonie "sanatorium" i koniec. Ale trudno się dziwić różnym autorom i publicystom jeżeli pałac jako obiekt zabytkowy, nasze władze uznały dopiero...w 1988 roku !!!, decyzją Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Bielsku Białej, gdzie cały zespół pałacowo-parkowy został wpisany do Rejestru Zabytków (lepiej późno niż wcale). Także mam wielki żal do władz wszystkich szczebli o to, że pałac ten nie dostał nigdy przyzwoitej dotacji na remont, co w znacznym stopniu przyczyniło się do zniszczenia i dewastacji obiektu. Mam też żal, do redakcji miesięcznika "Głos Nowej Rajczy" która wydrukowała artykuł mego pióra pt. "Pałac Lubomirskich w Rajczy" (Stare i nowe dzieje) w dwóch skromnych wycinkach, w nr 4 i 5/2000, bez fotografii!, mając ode mnie bogaty materiał publicystyczny, redakcja owa miała ogromną szansę na reportaże z trwającego remontu, jego etapów i z tego nie skorzystała. Skorzystały z tej możliwości inne ogólnopolskie pisma i TVP, dla której temat okazał się bardzo ważny i godny publikacji. Duże zasługi w promocji pałacu ma niewątpliwie zespół historyków i publicystów rocznika "Karta Gronii" z Żywca, w osobach: Zofii Rączki, Bogumiły Hyli, Jerzego Wiktora Ruśniaczka, Józefa Miksia, ich publikacje najbardziej sobie cenię, szkoda że tak potrzebne i zasłużone pismo nie jest wydawane w kolorze i na dobrym papierze, tu ukłon w stronę władz miasta i żywieckich drukarni.. Pięknie o Rajczy pisze red. nacz. dwutygodnika "Nad Sołą i Koszarawą" Hieronim Woźniak, np. artykuły w nr 20/1999. Niewątpliwie dużą dokumentację o Rajczy i pałacu posiada ks. prałat Zbigniew Guszkiewicz, proboszcz i kustosz Sanktuarium Maryjnego w Rajczy w latach 1964-1998, czy zdecyduje się na opublikowanie?. Ukazały się dwa ciekawe przewodniki o Rajczy, jeden pt. "Rajcza i okolice" autorstwa Jana Zalitacza, niestety wydany techniką czarno-białą i w małym nakładzie i drugi Informator turystyczny - "Rajcza" z 1999r., wydany przez Nowy Głos Rajczy w opracowaniu Pawła Szczotki, dobry, niestety czarno-biały, kiepski papier i bez zdjęć. W samej Rajczy brak dobrych widokówek z wizerunkiem pałacu, choć widziałem u znakomitych fotografów z Rajczy, Krystyny i Adama Słatyńskich, rewelacyjne zdjęcia z pałacu, jedno z nich poniżej publikuję (trochę więcej promocji własnego rzemiosła!). Pałac Lubomirskich wciąż szuka dotacji na remont elewacji zewnętrznej, parku, ogrodzenia, dawnych obiektów zaplecza - stajni, powozowni, elektrowni, czy stojącego wciąż nieczynnego monumentu z piaskowca - bocznego, wolnostojącego budynku szpitalnego, który nigdy nie doczekał się otwarcia, a który jest bardzo atrakcyjny i czeka na inwestora, przywrócenie dawnego stawu z wyspą (woda ze stawu uciekła dzięki nieprzemyślanym decyzjom prywatnych inwestorów, mających swe domy obok pałacu). Należy mieć nadzieję że władze województwa, powiatu, gminy przewidziały na pomoc dla pałacu należne dotacje.
Nowa rola pałacu
Niedawno jeden z nestorów żywieckiego dziennikarstwa zapytał mnie czy moim zdaniem w pałacu powinien istnieć zakład leczniczy jak to jest obecnie. Jako architekt i konserwator zabytków uważam, że jedynym przeznaczeniem dla obiektów tej klasy co pałac Lubomirskich w Rajczy, jest działalność muzealna, wystawiennicza i reprezentacyjna. Ale spójrzmy wstecz, arcyksiążę Karol, Stefan Habsburg jako ostatni właściciel tego pałacu przeznaczył go na szpital wojskowy dla chorych na płuca żołnierzy. Arcyksiążę sam jako wojskowy w stopniu admirała, poznał ogrom zniszczeń, bólu i cierpienia tej najstraszliwszej z wojen - I wojny światowej, i co zawsze podkreślam pięknym humanitarnym gestem powołał fundację i przekazał pałac na cele szpitalne, wykorzystując świetne warunki klimatyczne panujące w Rajczy, do ratowania zdrowia przebywających tu chorych. Tą decyzję moralną musimy respektować! Uważam, że kolejne dyrekcje pałacu robią co mogą aby zachować pałac w dobrym stanie technicznym, lecz niestety potrzebne adaptacje i przystosowanie pałacu do nowej roli często się rozmijają z ochroną zabytkową obiektu. Co można uchronić to zrobiono, ale do zrobienia jest ciągle wiele!. Prawda jest taka, że na pewno za wyłożone już pieniądze w remonty pałacu można by było wybudować lekki nowoczesny pawilon - ośrodek leczniczy a pałac wyposażyć w piękne zabytkowe meble, obrazy, odrestaurować komnaty, wykorzystać obiekt do celów reprezentacyjnych gminy i powiatu (sale muzealne, bankietowe, luksusowa restauracja, z powozami, możliwością polowań w pobliskich lasach, plener dla artystów, skansen itp.). Ale czy ktoś by się odważył zmienić decyzję arcyksięcia?. Chciałbym aby nauczyciele historii zarówno szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich więcej nauczali o zbytkach ziemi żywieckiej, aby młode pokolenie lepiej zapoznało się z zabytkami Żywiecczyzny, by wycieczki szkolne i indywidualne grupy mogły po uzgodnieniu z dyrekcją pałacu zobaczyć wybrane obiekty, zapoznać się z izbą historyczną pałacu. Tymczasem zachęcam do obejrzenia zdjęć z zespołu pałacowo-parkowego i zapraszam do pięknej o każdej porze roku, mej ukochanej Rajczy.

Edward Poskier
Foto: Krystyna Słatyńska i Edward Poskier

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.