O pałacu Lubomirskich w Rajczy - Najpiękniejszy pałac
Żywiecczyzny
Po
zamku w Żywcu, pałac Lubomirskich w Rajczy uważam za najpiękniejszy
zabytek Żywiecczyzny. W ostatnich latach po generalnym remoncie wnętrz,
pałac ten powrócił na łamy prasy w całej Polsce. Wielka promocja
tego zapomnianego obiektu, którą w mediach na szeroką skalę
rozpocząłem, zakończyła się sukcesem i pozwoliła lepiej poznać
obiekt nawet samym mieszkańcom Rajczy i okolic. Pałac był rzeczywiście
zapomniany, wystarczy przeglądnąć stare przewodniki, plany
miejscowości i mapy gdzie trudno się czegokolwiek o tym pałacu
dowiedzieć. Przykład - wydany w dużym nakładzie przewodnik pt.
"Okolice Ujsół" (Szlaki Turystyczne Województwa
Bielskiego) autorstwa Andrzeja Matuszczyka wydany w 1981 roku przez
Zakład Wydawniczo-Propagandowy PTTK Warszawa-Kraków, w rozdziale
Zabytki i Kultura Ludowa w opisie Rajczy, nie ma najmniejszej wzmianki
o pałacu, wymienia się tylko kościół, inne wydawnictwa nie będę
cytował bo także nie ma w nich żadnego śladu o pałacu. Nawet
ostatnie ogólnie dobre informatory podają mylnie w nazewnictwie Pałac
Habsburgów w Rajczy, owszem był on tylko na krótko (1914-1917) w
posiadaniu Karola Stefana Habsburga, który pięknym gestem w roku
1917 przeznaczył go na szpital wojskowy dla piersiowo chorych, pod
egidą Czerwonego Krzyża. Pałac był znany w powszechnym żargonie
"sanatorium" i koniec. Ale trudno się dziwić różnym
autorom i publicystom jeżeli pałac jako obiekt zabytkowy, nasze władze
uznały dopiero...w 1988 roku !!!, decyzją Wydziału Kultury i Sztuki
Urzędu Wojewódzkiego w Bielsku Białej, gdzie cały zespół pałacowo-parkowy
został wpisany do Rejestru Zabytków (lepiej późno niż wcale). Także
mam wielki żal do władz wszystkich szczebli o to, że pałac ten nie
dostał nigdy przyzwoitej dotacji na remont, co w znacznym stopniu
przyczyniło się do zniszczenia i dewastacji obiektu. Mam też żal,
do redakcji miesięcznika "Głos Nowej Rajczy" która
wydrukowała artykuł mego pióra pt. "Pałac Lubomirskich w
Rajczy" (Stare i nowe dzieje) w dwóch skromnych wycinkach, w nr
4 i 5/2000, bez fotografii!, mając ode mnie bogaty materiał
publicystyczny, redakcja owa miała ogromną szansę na reportaże z
trwającego remontu, jego etapów i z tego nie skorzystała. Skorzystały
z tej możliwości inne ogólnopolskie pisma i TVP, dla której temat
okazał się bardzo ważny i godny publikacji. Duże zasługi w
promocji pałacu ma niewątpliwie zespół historyków i publicystów
rocznika "Karta Gronii" z Żywca, w osobach: Zofii Rączki,
Bogumiły Hyli, Jerzego Wiktora Ruśniaczka, Józefa Miksia, ich
publikacje najbardziej sobie cenię, szkoda że tak potrzebne i zasłużone
pismo nie jest wydawane w kolorze i na dobrym papierze, tu ukłon w
stronę władz miasta i żywieckich drukarni.. Pięknie o Rajczy pisze
red. nacz. dwutygodnika "Nad Sołą i Koszarawą" Hieronim
Woźniak, np. artykuły w nr 20/1999. Niewątpliwie dużą dokumentację
o Rajczy i pałacu posiada ks. prałat Zbigniew Guszkiewicz, proboszcz
i kustosz Sanktuarium Maryjnego w Rajczy w latach 1964-1998, czy
zdecyduje się na opublikowanie?. Ukazały się dwa ciekawe
przewodniki o Rajczy, jeden pt. "Rajcza i okolice" autorstwa
Jana Zalitacza, niestety wydany techniką czarno-białą i w małym
nakładzie i drugi Informator turystyczny - "Rajcza" z
1999r., wydany przez Nowy Głos Rajczy w opracowaniu Pawła Szczotki,
dobry, niestety czarno-biały, kiepski papier i bez zdjęć. W samej
Rajczy brak dobrych widokówek z wizerunkiem pałacu, choć widziałem
u znakomitych fotografów z Rajczy, Krystyny i Adama Słatyńskich,
rewelacyjne zdjęcia z pałacu, jedno z nich poniżej publikuję
(trochę więcej promocji własnego rzemiosła!). Pałac Lubomirskich
wciąż szuka dotacji na remont elewacji zewnętrznej, parku,
ogrodzenia, dawnych obiektów zaplecza - stajni, powozowni,
elektrowni, czy stojącego wciąż nieczynnego monumentu z piaskowca -
bocznego, wolnostojącego budynku szpitalnego, który nigdy nie
doczekał się otwarcia, a który jest bardzo atrakcyjny i czeka na
inwestora, przywrócenie dawnego stawu z wyspą (woda ze stawu uciekła
dzięki nieprzemyślanym decyzjom prywatnych inwestorów, mających
swe domy obok pałacu). Należy mieć nadzieję że władze województwa,
powiatu, gminy przewidziały na pomoc dla pałacu należne dotacje.
Nowa rola pałacu
Niedawno
jeden z nestorów żywieckiego dziennikarstwa zapytał mnie czy moim
zdaniem w pałacu powinien istnieć zakład leczniczy jak to jest
obecnie. Jako architekt i konserwator zabytków uważam, że jedynym
przeznaczeniem dla obiektów tej klasy co pałac Lubomirskich w Rajczy,
jest działalność muzealna, wystawiennicza i reprezentacyjna. Ale spójrzmy
wstecz, arcyksiążę Karol, Stefan Habsburg jako ostatni właściciel
tego pałacu przeznaczył go na szpital wojskowy dla chorych na płuca
żołnierzy. Arcyksiążę sam jako wojskowy w stopniu admirała,
poznał ogrom zniszczeń, bólu i cierpienia tej najstraszliwszej z
wojen - I wojny światowej, i co zawsze podkreślam pięknym
humanitarnym gestem powołał fundację i przekazał pałac na cele
szpitalne, wykorzystując świetne warunki klimatyczne panujące w
Rajczy, do ratowania zdrowia przebywających tu chorych. Tą decyzję
moralną musimy respektować! Uważam, że kolejne dyrekcje pałacu
robią co mogą aby zachować pałac w dobrym stanie technicznym, lecz
niestety potrzebne adaptacje i przystosowanie pałacu do nowej roli często
się rozmijają z ochroną zabytkową obiektu. Co można uchronić to
zrobiono, ale do zrobienia jest ciągle wiele!. Prawda jest taka, że
na pewno za wyłożone już pieniądze w remonty pałacu można by było
wybudować lekki nowoczesny pawilon - ośrodek leczniczy a pałac
wyposażyć w piękne zabytkowe meble, obrazy, odrestaurować komnaty,
wykorzystać obiekt do celów reprezentacyjnych gminy i powiatu (sale
muzealne, bankietowe, luksusowa restauracja, z powozami, możliwością
polowań w pobliskich lasach, plener dla artystów, skansen itp.). Ale
czy ktoś by się odważył zmienić decyzję arcyksięcia?. Chciałbym
aby nauczyciele historii zarówno szkół podstawowych, gimnazjalnych
i średnich więcej nauczali o zbytkach ziemi żywieckiej, aby młode
pokolenie lepiej zapoznało się z zabytkami Żywiecczyzny, by
wycieczki szkolne i indywidualne grupy mogły po uzgodnieniu z dyrekcją
pałacu zobaczyć wybrane obiekty, zapoznać się z izbą historyczną
pałacu. Tymczasem zachęcam do obejrzenia zdjęć z zespołu pałacowo-parkowego
i zapraszam do pięknej o każdej porze roku, mej ukochanej Rajczy.
Edward Poskier
Foto: Krystyna Słatyńska i Edward Poskier