Wyprawa moich marzeń
Pod tym tytułem kontynuujemy publikację nagrodzonych prac w
konkursie literackim ogłoszonym przez Żywiecką Bibliotekę Samorządową
Moim marzeniem jest podróż w czasie.
Chciałbym cofnąć się w przeszłość na front II wojny światowej.
Mógłbym wtedy uczestniczyć w dużych i małych, słynnych i mniej
słynnych, a nawet w zapomnianych bitwach.
Najbardziej chciałbym brać udział w walkach o wyzwolenie Francji. Mógłbym
wtedy przejść szlak bojowy razem z moim pradziadkiem Władysławem
Dziki. Razem szlibyśmy od Aldershot aż do Wilhehnshaven. Stałbym
się jego aniołem stróżem w postaci przyjaciela żołnierza.
Byłbym żołnierzem l. Dywizji Pancernej dowodzonej przez generała
Stanisława Maczka. Pokonalibyśmy Niemców pod Caen, Fałaise,
Chombois, Rouen. Kiedy nadszedłby ten tragiczny dzień, w sierpniu
1944 roku, poszedłbym razem z moim pradziadkiem na ochotnika
przeprawić się przez rzekę i zrobić rozpoznanie miasta Abbeville.
Nie pozwoliłbym mu zginąć, bo znałbym przyszłość. Zabrałbym go
w inną część miasta, by ochronić jego życie. Potem szlibyśmy
dalej, wyzwalać następne miasta francuskie: St.-Omer, Ypres,
Gandawę, Antwqerpię, Bredl, Goch, Hengelo. W Emmen dołączylibyśmy
do grupy idącej na Wilhelmshaven, aby zdobyć bazę niemieckiej
marynarki wojennej. Razem maszerowalibyśmy główną aleją miasta,
gdzie z okien domów na naszą część dumnie zwisałyby
biało-czerwone flagi. To ja z moim pradziadkiem znaleźlibyśmy orła
polskiego zabranego przez Wehrmacht z Gdyni w 1939 roku. Po
zakończeniu działań wojennych, kiedy Europa i Polska byłyby już
bezpieczne, wrócilibyśmy do Żywca. Tu czekaliby na nas prababcia
Joasia i dziadek Jurek. Uratowałbym mojemu pradziadkowi życie i
wszystko potoczyłoby się inaczej. Mój dziadek miałby swojego
tatę, nie tęskniłby za nim, znałby go naprawdę, a nie z
opowiadań innych ludzi. Byłby na pewno szczęśliwy. Moja prababcia
Joasia nie byłaby smutna i biedna, gdyż miałaby swego męża.
Gdybym mógł przenieść się w czasie, spełniłyby się moje
marzenia-ja jako żołnierz na II wojnie światowej. Spełniłbym też
marzenia mojego dziadka, uratowałbym mu tatę, aby mógł z nim żyć
w szczęśliwej rodzinie.
Patryk Podgórski SP Nr 1 w Żywcu kl. Va