Z zegarkiem w herbie - Szwajcaria
Na
dużym spotkaniu towarzyskim zrobiłem mały test - zadałem pytanie z
czego słynie Szwajcaria?, odpowiedź była błyskawiczna z zegarków!,
były także inne odpowiedzi z hasłem: banki, ser, czekolada, koleje,
turystyka, narty, chemia, silniki. Tak naprawdę to Szwajcaria słynie
z zegarków, z tym jest kojarzona na całym świecie! Symbol
tradycyjnie solidnego rzemiosła, najwyższe technologie oraz
techniczna niezawodność. Wzrastające wymagania jakościowe,
zachodnio-szwajcarskie wzornictwo z wyszukaną stylistyką,
perfekcyjne wykonanie dowodzą, że wokół zegarków z symbolem Swiss
Made roztacza się niepowtarzalna legenda. To właśnie dlatego
miliony ludzi na całym świecie wybrało zegarki szwajcarskie chcąc
podkreślić swoją indywidualność, klasę i zaufanie do
szwajcarskich firm. Nie chodzi tutaj o jakiś specjalny prestiż,
symbol wysokiego statusu itp., chodzi o pewność, że posiadają coś
na czym mogą polegać, niezawodność, która towarzyszy im na co
dzień w różnych chwilach życia, tych dobrych i złych. Kupno
szwajcarskiego zegarka to osobiste wydarzenie, to wspaniały prezent
dla bliskich, którzy fetują swoje święta, to pamiątka na wiele
lat lub do końca życia. Są w naszym życiu chwile, które
usprawiedliwiają tak niezwykły prezent symbolizujący niezmienne
wartości. Udane nowatorskie posunięcia, nowe inwestycje to niektóre
atuty, dzięki którym udało się szwajcarskiemu, przemysłowi w tej
branży utrzymać prym na świecie. Droga to była nie zawsze łatwa
jak wykazuje historia z ostatnich lat.
Z kart historii
Wiek XVI to początki szwajcarskiego przemysłu
zegarmistrzowskiego a miasto Kalwina, Genewa, zyskała status światowej
stolicy zegarmistrzostwa. Właśnie w Genewie w 1601 roku założono
pierwszy w historii cech zrzeszający zegarmistrzów Maitrise des
horlogers. Na przykładzie Genewy powstały, szczególnie w okolicach
Jury Berneńskiej i Neuenburskiej, liczne cechowe manufaktury. Swoją
sławę, uznanie na świecie szwajcarscy zegarmistrzowie zawdzięczają
wielu przełomowym wynalazkom i patentom. I tak Daniel Jean-Richard złotnik
w połowie XVII wieku opracował i wprowadził podstawy systemu
etablissage już wówczas był to nowoczesny podział pracy,
charakteryzował się tym, że - pracujący w manufakturach składali
zegarki z gotowych elementów produkowanych z kolei przez dostawców
co było powodem wielkiego rozwoju tej branży. W XVII wieku
Abracham-Louis Perret z Le Locle zbudował Montre a ecousse nazwany
także wiecznym zegarem , było to pierwszym znaczącym osiągnięciem
w zegarach mechanicznych a tym samym mechaniki precyzyjnej. Rok 1842
Adien Philippe, współzałożyciel legendarnej firmy Patek - Philippe,
wynalazł zegar z mechanizmem naciągowym. Wiek XX, jego początek to
wprowadzenie automatyzacji i racjonalizacji produkcji, a także
usprawnienia i liczne innowacje technologiczne. Wprowadza się
standaryzację wymienialnych części, nowoczesne, szybkie i
precyzyjne krajalnice to wszystko wpływa na gwałtowny wzrost
produkcji. Początki XX wieku to czas silnej pozycji szwajcarskiego
przemysłu zegarmistrzowskiego. Jest to okres gdy szczególnie zegarki
naręczne biły rekordy powodzenia. Rozkwita reklama, powstają
firmowe sklepy i salony, stoiska targowe na całym świecie firmują
szwajcarską myśl techniczną, najnowsze technologie, szwajcarskie
zegarki ustanowiły wiele konstrukcyjnych rekordów świata! Pomimo
wielkiej przewagi także i szwajcarski przemysł zegarmistrzowski
musiał ulec konieczności zmian strukturalnych i przemian
technologicznych . Rosnąca wielka międzynarodowa konkurencja zwłaszcza
azjatyckich tygrysów i USA , doprowadziły do znacznych redukcji firm
i zatrudnionych osób. Dla przykładu w złotym okresie w roku 1970 w
ponad 1600 zakładach pracowało łącznie 90 tys. osób! Zredukowała
się ilość zakładów i zmniejszyła ilość pracowników. Sytuacja
obecna szwajcarskiego przemysłu zegarmistrzowskiego jest bardzo
dobra, nadal istnieją wielkie legendarne firmy, które wciąż
zadziwiają nowymi rozwiązaniami i szwajcarską jakością oraz
niezawodnością. Któż z nas nie zna takich wielkich marek jak:
Omega, Longines, Rolex, Patek Philippe, Tissot, Doxa, Atlantic,
Certina, Maurice Lacroix, Milus, Perrelet, IWC Schaffhausen, Audemars
Piguet, Vacheron Constantin, Cyma, Boucheron, Blancpain, Chopard,
Schwarz-Eteinne, Ulysse Nardin, Heuer, Adriatica, Grovana, Baume&Mercier,
Royal Oak, Jaeger-LeColture, Mont Blanc, Senator, Rado, Edox, Festina,
Roamer, Delbana, City, Swatch wymieniać można długo, legenda
szwajcarskich zegarków jest wciąż żywa! Zegarki na każdą kieszeń,
dla pilotów, kosmonautów, nurków, zegarki niezniszczalne, mierzące
puls, pokazujące fazy księżyca, zegarki złote, z wiecznym
kalendarzem, wysadzane brylantami, arcydzieła sztuki złotniczej,
wszelkie zegary użytkowe, niecodzienne wyzwania, o mechanizmach i
patentach można by pisać tomy. Niewiele firm na świecie może dorównać
Szwajcarom, w niektórych rodzajach chronometrów zbliżyli się do
szwajcarskiej sztuki Amerykanie, Niemcy czy Japończycy. Szwajcarskie
firmy sponsorują wiele światowych imprez sportowych między innymi:
Festina - kolarstwo, Rado - tenis, Longines - lekkoatletykę. Dla każdego
kto odwiedza np. Genewę zaskoczeniem są małe zegarmistrzowskie
firmy rodzinne, które produkują w krótkich modelowych seriach piękne
zegarki, ich cena nieraz przytłacza, ale legenda kosztuje.
Szwajcarskie zegarki noszą zarówno wielcy tego świata jak i ci, którzy
cenią sobie niezawodność. Wiele zegarków zrobiło ...filmową
karierę jak słynny zegarek Heuer Monaco, którego właścicielem był
Steve McQueen grający w filmie "Le Mans". Ze szwajcarskimi
zegarkami jest związanych wiele legend i przekazów i wierzcie mi są
one prawdziwe! Odwiedzając ten piękny kraj warto sobie sprawić
najlepszy suvenir - jakim jest szwajcarski zegarek i warto też coś
wiedzieć o tej narodowej dziedzinie szwajcarskiego przemysłu.
Tekst: Edward Poskier Foto: z archiwum autora
Od redakcji - red. Edward Poskier pisze o zegarach na łamach wielu
branżowych i prestiżowych pism jak: "Zegarki i Biżuteria"
(Top Class), tematy zegarów gościły już i nieraz jeszcze zagoszczą
na naszych łamach.