Rozmowa z Antonim Szlagorem Burmistrzem Miasta Żywca
1. Zwycięstwo w wyborach bezpośrednich na stanowisko
burmistrza to powód do dumy, ale także, a może przede wszystkim
wielki dług wobec wyborców. Jakie były Pana pierwsze decyzje jako
nowego burmistrza?
Wybór mnie na stanowisko burmistrza w wyborach bezpośrednich
jest na pewno powodem do dumy, ale również nakłada to na mnie wielką
odpowiedzialność i ogromne zobowiązanie wobec mieszkańców miasta
Żywca.
Osoby, które oddały na mnie swój głos pokładają określone
nadzieje w związku z moim wyborem. Dlatego moje postępowanie wobec
nich musi iść w tym kierunku, by nie zawieść ich zaufania.
Przekraczając pierwszy raz progi Urzędu Miejskiego, jako burmistrz,
rozpocząłem realizację swojej podstawowej tezy, że od tego momentu
będę służył i załatwiał sprawy wszystkich mieszkańców bez
względu na ich sympatie polityczne, czy miejsce zamieszkania w określonej
dzielnicy naszego miasta.
Jest to realizacja jednego z haseł, które lansowałem w mojej
kompanii wyborczej, że "będę burmistrzem całego Żywca, a nie
tylko jednej dzielnicy". Jedną z moich pierwszych decyzji było
zorganizowanie zebrania z pracownikami Urzędu Miejskiego, na którym
zobowiązałem ich do kierowania się zasadą wobec petenta, że
" burmistrz i podległe mu jednostki są dla mieszkańców , a
nie mieszkańcy dla nich". Podjąłem również decyzję, aby w
trybie natychmiastowym naprawić przeciekający dach nad salą sesyjną
w Ratuszu na Rynku, by wreszcie można było naprawić odstraszające
dziury w suficie tej sali. Ta decyzja to początek realizacji mojego
zamierzenia, by Urząd Miejski przeniósł się do budynku na Rynku.
2.Na pewno ma Pan własne priorytety, które zamierza realizować.
Które Pan do nich zalicza?
Do głównych moich priorytetów należy rozwój infrastruktury
komunalnej w naszym mieście tj. budowa: kanalizacji sanitarnej, oświetlenia,
sieci ciepłowniczej, gazowej, kompleksowa naprawa dróg i chodników.
Zdaję sobie sprawę , że natychmiast nie da się wszystkiego zrobić
dlatego realizację moich zamierzeń rozpocznę tam, gdzie wymaga tego
sytuacja tzn. na pewno budowę kanalizacji i wodociągów będę
realizował w pierwszej kolejności w dzielnicach, gdzie woda w
studniach niezdatna jest do picia, a brak kanalizacji sanitarnej
stwarza niebezpieczeństwo epidemii. Planuję również w najbliższym
czasie spotkanie z rodzimym biznesem, aby chociaż w małym zakresie
spowodować pobudzenie żywieckiego rynku pracy. W ten sposób chcę
pomóc najbardziej potrzebującym mieszkańcom naszego miasta nie mającym
pracy. W czasie pierwszego mojego dyżuru wtorkowego, gdy odwiedziło
mnie wiele zdesperowanych osób, nie mających środków do zapłacenia
czynszu, opłaty za prąd, za opał i inne podstawowe środki do życia,
postanowiłem sobie, że muszę podjąć natychmiastowe działania,
aby coś w tej kwestii zmienić. Zbliża się zima i może dla kogoś
jest to wstydliwy temat, ale w naszym mieście mamy kilka osób
bezdomnych.
Dla nich w tym kierunku rozpocząłem działania, aby na okres zimowy
uruchomić noclegownię. Środki na ten cel muszą się znaleźć i
przedstawię to Radzie Miejskiej na najbliższej sesji.
3. W swoim wystąpieniu na I sesji Rady Miasta Żywca
zapowiedział Pan zmiany organizacyjne w urzędzie i podległych
burmistrzowi jednostkach organizacyjnych. Czy może Pan uchylić rąbka
tajemnicy w jakim kierunku pójdą te zmiany?
Obecnie opracowywany jest nowy schemat organizacyjny Urzędu
Miejskiego, który automatycznie spowoduje określone zmiany
personalne. Chcę stworzyć korpus kompetentnych pracowników o
odpowiednich kwalifikacjach na określonych stanowiskach. To tak jak w
samolocie, że nie może go prowadzić osoba bez kwalifikacji pilota.
W sytuacji, gdzie cała odpowiedzialność za władzę wykonawczą
spada na mnie, nie mogę sobie pozwolić na żadne półśrodki. Wdrożenie
nowego schematu organizacyjnego nastąpi od 1 lutego 2003 r. Czas do
tej daty daje mi możliwości spokojnej analizy zatrudnienia w podległych
mi jednostkach, jak również dokładnego przeglądu osobowego
posiadanych kadr.
4. Czy szykują się rewolucyjne zmiany w obsadzie kluczowych
stanowisk w urzędzie i spółkach?
Zmiany będą na pewno, ale nie na zasadzie rewolucji, bo jak uczy
nas historia, często ci co rozpoczynają rewolucję, sami stają się
jej ofiarami. Nie chciałbym być ofiarą tej rewolucji. Dlatego każda
moja decyzja personalna będzie dokładnie przemyślana i przy jej
podejmowaniu będę brał wszystkie argumenty za i przeciw.
5. Mieszkańców Żywca interesuje sprawa byłej targowicy, a
szczególnie zapowiadanych inwestycji na niej. Na co możemy liczyć z
pańskiej strony?
Sprawa zapowiadanych inwestycji na targowicy jest jasna i
przejrzysta. Ma tam być wybudowany hotel wraz z zapleczem
gastronomiczno - handlowym. Jako burmistrz będę ściśle realizował
podjętą na zakończenie poprzedniej kadencji Rady Miejskiej uchwałę
o przestrzeganiu przez Zarząd Miasta i burmistrza zapisów aktu
notarialnego i postanowień komisji Rady Miejskiej. Obecnie nie ma
zarządu i uchwała ta właśnie do tego mnie zobowiązuje. Byłem
jednym z inicjatorów tej uchwały i dziwne by było, gdybym to właśnie
ja nie chciał jej w całości realizować. Chcąc zakończyć ciągłe
spekulacje na ten temat, oświadczam, że zrobię wszystko, aby
inwestycja na byłej targowicy została zrealizowana zgodnie z
ustaleniami poprzedniej Rady Miejskiej tzn. by powstał tam hotel z
zapleczem gastronomiczno -handlowym, a nie kolejny market. Gdy zajdzie
potrzeba, wyciągnę wszelkie konsekwencje w stosunku do właściciela
gruntu zgodnie z aktem notarialnym.
6. Czy zdecydowany jest pan realizować wszystkie obietnice
przedwyborcze, których było bardzo wiele, a dotyczyły każdej
dzielnicy miasta. Skąd miasto znajdzie pieniądze na ich realizację?
Zdecydowany jestem realizować wszystkie obietnice przedwyborcze.
Nie składałem żadnych obietnic z kosmosu, tylko dotyczące
przyziemnych spraw, na które muszę mieć przyzwolenie Rady
Miejskiej. Urząd burmistrza i Radę Miejską traktuję jako jedną
drużynę, która osiągnie sukces , jeżeli będziemy spokojnie razem
działać. To Rada Miejska zatwierdza budżet i pozwala na określone
inwestycje. Wiele razy mówiłem , że z samych środków budżetowych
nie da się realizować wszystkich potrzeb naszych mieszkańców,
dlatego muszę podjąć intensywne działania o środki zewnętrzne.
Do tego celu przygotowuję specjalny zespół pracowników, który będzie
właśnie w moim imieniu o te środki występował. Kto nie puka wiele
razy do określonych drzwi, nie zostaje tam wpuszczony. Wyznaję zasadę
, że ciągle należy występować o środki finansowe z zewnątrz, bo
to daje szansę na realizację obietnic przedwyborczych radnych i
moich.
7. Jedną z podstawowych zasad rządzenia jest sztuka wzajemnych
ustępstw tzn. kompromisów, która będzie szczególnie potrzebna na
styku burmistrz - rada i nie tylko. Czy widzi Pan jakieś obszary
gdzie będzie ona szczególnie przydatna?
Nie wyobrażam sobie rządzenia bez ścisłego współdziałania z
Radą Miejską. Radzie Miejskiej należy się odpowiedni szacunek i
należne miejsce w procesie sprawowania władzy samorządowej w mieście.
Określają to odpowiednie ustawy i rozporządzenia, ale jak uczy mnie
życie wiele razy trzeba będzie znaleźć kompromisowe wyjście z
określonych sytuacji. Mam w tym zakresie doświadczenie, bo przecież
byłem dwie kadencje radnym . W jednej pełniłem funkcję
wiceprzewodniczącego, a ostatnio przewodniczącego Rady Miejskiej. Więc
sam najlepiej wiem czego oczekują radni od władzy wykonawczej. Myślę,
że jest to dla mnie dobra sytuacja . Gdy zarówno radni i ja będziemy
kierować się zasadą, że nikt nie ma monopolu na mądrość, to
nasza współpraca powinna być przykładem dla innych.
Dziękuję za rozmowę.
Z A.Szlagorem - burmistrzem miasta Żywca rozmawiał Antoni
Matlakiewicz