Nad Sołą i Koszarawą - nr 24 (103) - rok  V - 15 grudzień  2002

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Rozmowa z Antonim Szlagorem Burmistrzem Miasta Żywca

 

1. Zwycięstwo w wyborach bezpośrednich na stanowisko burmistrza to powód do dumy, ale także, a może przede wszystkim wielki dług wobec wyborców. Jakie były Pana pierwsze decyzje jako nowego burmistrza?
Wybór mnie na stanowisko burmistrza w wyborach bezpośrednich jest na pewno powodem do dumy, ale również nakłada to na mnie wielką odpowiedzialność i ogromne zobowiązanie wobec mieszkańców miasta Żywca. Osoby, które oddały na mnie swój głos pokładają określone nadzieje w związku z moim wyborem. Dlatego moje postępowanie wobec nich musi iść w tym kierunku, by nie zawieść ich zaufania. Przekraczając pierwszy raz progi Urzędu Miejskiego, jako burmistrz, rozpocząłem realizację swojej podstawowej tezy, że od tego momentu będę służył i załatwiał sprawy wszystkich mieszkańców bez względu na ich sympatie polityczne, czy miejsce zamieszkania w określonej dzielnicy naszego miasta.
Jest to realizacja jednego z haseł, które lansowałem w mojej kompanii wyborczej, że "będę burmistrzem całego Żywca, a nie tylko jednej dzielnicy". Jedną z moich pierwszych decyzji było zorganizowanie zebrania z pracownikami Urzędu Miejskiego, na którym zobowiązałem ich do kierowania się zasadą wobec petenta, że " burmistrz i podległe mu jednostki są dla mieszkańców , a nie mieszkańcy dla nich". Podjąłem również decyzję, aby w trybie natychmiastowym naprawić przeciekający dach nad salą sesyjną w Ratuszu na Rynku, by wreszcie można było naprawić odstraszające dziury w suficie tej sali. Ta decyzja to początek realizacji mojego zamierzenia, by Urząd Miejski przeniósł się do budynku na Rynku.

2.Na pewno ma Pan własne priorytety, które zamierza realizować. Które Pan do nich zalicza?
Do głównych moich priorytetów należy rozwój infrastruktury komunalnej w naszym mieście tj. budowa: kanalizacji sanitarnej, oświetlenia, sieci ciepłowniczej, gazowej, kompleksowa naprawa dróg i chodników. Zdaję sobie sprawę , że natychmiast nie da się wszystkiego zrobić dlatego realizację moich zamierzeń rozpocznę tam, gdzie wymaga tego sytuacja tzn. na pewno budowę kanalizacji i wodociągów będę realizował w pierwszej kolejności w dzielnicach, gdzie woda w studniach niezdatna jest do picia, a brak kanalizacji sanitarnej stwarza niebezpieczeństwo epidemii. Planuję również w najbliższym czasie spotkanie z rodzimym biznesem, aby chociaż w małym zakresie spowodować pobudzenie żywieckiego rynku pracy. W ten sposób chcę pomóc najbardziej potrzebującym mieszkańcom naszego miasta nie mającym pracy. W czasie pierwszego mojego dyżuru wtorkowego, gdy odwiedziło mnie wiele zdesperowanych osób, nie mających środków do zapłacenia czynszu, opłaty za prąd, za opał i inne podstawowe środki do życia, postanowiłem sobie, że muszę podjąć natychmiastowe działania, aby coś w tej kwestii zmienić. Zbliża się zima i może dla kogoś jest to wstydliwy temat, ale w naszym mieście mamy kilka osób bezdomnych.
Dla nich w tym kierunku rozpocząłem działania, aby na okres zimowy uruchomić noclegownię. Środki na ten cel muszą się znaleźć i przedstawię to Radzie Miejskiej na najbliższej sesji.

3. W swoim wystąpieniu na I sesji Rady Miasta Żywca zapowiedział Pan zmiany organizacyjne w urzędzie i podległych burmistrzowi jednostkach organizacyjnych. Czy może Pan uchylić rąbka tajemnicy w jakim kierunku pójdą te zmiany?
Obecnie opracowywany jest nowy schemat organizacyjny Urzędu Miejskiego, który automatycznie spowoduje określone zmiany personalne. Chcę stworzyć korpus kompetentnych pracowników o odpowiednich kwalifikacjach na określonych stanowiskach. To tak jak w samolocie, że nie może go prowadzić osoba bez kwalifikacji pilota. W sytuacji, gdzie cała odpowiedzialność za władzę wykonawczą spada na mnie, nie mogę sobie pozwolić na żadne półśrodki. Wdrożenie nowego schematu organizacyjnego nastąpi od 1 lutego 2003 r. Czas do tej daty daje mi możliwości spokojnej analizy zatrudnienia w podległych mi jednostkach, jak również dokładnego przeglądu osobowego posiadanych kadr.

4. Czy szykują się rewolucyjne zmiany w obsadzie kluczowych stanowisk w urzędzie i spółkach?
Zmiany będą na pewno, ale nie na zasadzie rewolucji, bo jak uczy nas historia, często ci co rozpoczynają rewolucję, sami stają się jej ofiarami. Nie chciałbym być ofiarą tej rewolucji. Dlatego każda moja decyzja personalna będzie dokładnie przemyślana i przy jej podejmowaniu będę brał wszystkie argumenty za i przeciw.

5. Mieszkańców Żywca interesuje sprawa byłej targowicy, a szczególnie zapowiadanych inwestycji na niej. Na co możemy liczyć z pańskiej strony?
Sprawa zapowiadanych inwestycji na targowicy jest jasna i przejrzysta. Ma tam być wybudowany hotel wraz z zapleczem gastronomiczno - handlowym. Jako burmistrz będę ściśle realizował podjętą na zakończenie poprzedniej kadencji Rady Miejskiej uchwałę o przestrzeganiu przez Zarząd Miasta i burmistrza zapisów aktu notarialnego i postanowień komisji Rady Miejskiej. Obecnie nie ma zarządu i uchwała ta właśnie do tego mnie zobowiązuje. Byłem jednym z inicjatorów tej uchwały i dziwne by było, gdybym to właśnie ja nie chciał jej w całości realizować. Chcąc zakończyć ciągłe spekulacje na ten temat, oświadczam, że zrobię wszystko, aby inwestycja na byłej targowicy została zrealizowana zgodnie z ustaleniami poprzedniej Rady Miejskiej tzn. by powstał tam hotel z zapleczem gastronomiczno -handlowym, a nie kolejny market. Gdy zajdzie potrzeba, wyciągnę wszelkie konsekwencje w stosunku do właściciela gruntu zgodnie z aktem notarialnym.

6. Czy zdecydowany jest pan realizować wszystkie obietnice przedwyborcze, których było bardzo wiele, a dotyczyły każdej dzielnicy miasta. Skąd miasto znajdzie pieniądze na ich realizację?
Zdecydowany jestem realizować wszystkie obietnice przedwyborcze. Nie składałem żadnych obietnic z kosmosu, tylko dotyczące przyziemnych spraw, na które muszę mieć przyzwolenie Rady Miejskiej. Urząd burmistrza i Radę Miejską traktuję jako jedną drużynę, która osiągnie sukces , jeżeli będziemy spokojnie razem działać. To Rada Miejska zatwierdza budżet i pozwala na określone inwestycje. Wiele razy mówiłem , że z samych środków budżetowych nie da się realizować wszystkich potrzeb naszych mieszkańców, dlatego muszę podjąć intensywne działania o środki zewnętrzne. Do tego celu przygotowuję specjalny zespół pracowników, który będzie właśnie w moim imieniu o te środki występował. Kto nie puka wiele razy do określonych drzwi, nie zostaje tam wpuszczony. Wyznaję zasadę , że ciągle należy występować o środki finansowe z zewnątrz, bo to daje szansę na realizację obietnic przedwyborczych radnych i moich.

7. Jedną z podstawowych zasad rządzenia jest sztuka wzajemnych ustępstw tzn. kompromisów, która będzie szczególnie potrzebna na styku burmistrz - rada i nie tylko. Czy widzi Pan jakieś obszary gdzie będzie ona szczególnie przydatna?
Nie wyobrażam sobie rządzenia bez ścisłego współdziałania z Radą Miejską. Radzie Miejskiej należy się odpowiedni szacunek i należne miejsce w procesie sprawowania władzy samorządowej w mieście. Określają to odpowiednie ustawy i rozporządzenia, ale jak uczy mnie życie wiele razy trzeba będzie znaleźć kompromisowe wyjście z określonych sytuacji. Mam w tym zakresie doświadczenie, bo przecież byłem dwie kadencje radnym . W jednej pełniłem funkcję wiceprzewodniczącego, a ostatnio przewodniczącego Rady Miejskiej. Więc sam najlepiej wiem czego oczekują radni od władzy wykonawczej. Myślę, że jest to dla mnie dobra sytuacja . Gdy zarówno radni i ja będziemy kierować się zasadą, że nikt nie ma monopolu na mądrość, to nasza współpraca powinna być przykładem dla innych.

Dziękuję za rozmowę.

Z A.Szlagorem - burmistrzem miasta Żywca rozmawiał Antoni Matlakiewicz


do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.