Próbowacka jodła beskidzkiego,
czyli "Powiatowy Przegląd Potraw Regionalnych"
Organizatorem imprezy podobnie jak w roku ubiegłym było
Starostwo Powiatowe w Żywcu przy współpracy z ośrodkami doradztwa
rolniczego i wójtów gmin Żywiecczyzny. Bohaterami wytypowane koła
gospodyń
, po jednym z każdej gminy w powiecie. Miejsce - MOKiS w Żywcu. Cel
- popularyzacja zdrowej beskidzkiej żywności, tradycji żywieniowych
i próba wylansowania potraw typowych dla regionu. Plany uczynienia z
Żywiecczyzny regionu turystycznego to cel szlachetny i godny
propagowania i kontynuowania. To, że się źle żywimy widać na każdym
kroku, po nas samych. Nasi dziadowie i pradziadowie z otyłością nie
mieli żadnych problemów, mieli sylwetki smukłe, a ciało wysmagane
wiatrem, słońcem i pracą, przeważnie ciężką. Panie z kół
gospodyń zaprezentowały i podały do degustacji kilkadziesiąt
potraw, gorących i zimnych, tanich i droższych, jarskich i mięsnych,
a co najważniejsze bardzo smacznych, które praktycznie zniknęły z
naszych stołów, a warto do nich powracać i
dawną
góralską i mieszczańską kuchnię reaktywować. Nie zabrakło też
napitków. Każdy kto w imprezie uczestniczył wyszedł z niej syty i
zadowolony. Nie zgadzam się z moim kolegą redakcyjnym A. Urbańcem,
że w tym kierunku nic się u nas nie robi. Leżą przede mną 3 świeże
wydawnictwa: "Jagnięcina na Podbeskidziu", "Potrawy
regionalne Podbeskidzia" wydane przez Beskidzkie Stowarzyszenie
Rozwoju Obszarów Wiejskich i Kształcenia Ludności (okropna nazwa) i
"Przepisy na potrawy regionalne" wydane przez Starostwo i
ODR, jako pokłosie ubiegłorocznej "Próbowacki". A poza
tym wiadomo jest, że poza starą karczmą w Jeleśni, bracia Golcowie
praktycznie już wylansowali kwaśnicę, a zajazd Horolna pobił na
niej rekord Guinnessa, obecnie lansuje baraninę i słusznie. Poza tym
- o czym pisałem niedawno - Żywiecczyzna wspólnie z Podhalem i Orawą
czyni starania o uzyskanie certyfikatu dla oscypka, jako produktu
typowego dla tych obszarów, po to by wejść z nim w przyszłości na
rynki europejskie. Idziemy dobrą drogą - tak trzymać - jak mówią
marynarze.
Jury konkursu pod przewodnictwem nieocenionego Jana Gąsiorka, po obejściu
wszystkich stanowisk, zdegustowaniu prezentowanych potraw pierwsze
miejsce przyznało kołu gospodyń z gminy Ujsoły. Brawo! Do
zobaczenia za rok.
H. Woźniak