Rozmowa z braćmi Jackiem i Bogusławem Uniwersałami
konstruktorami teleskopów
Jak długo Panowie zajmują się produkcją różnego rodzaju
lunet, teleskopów i mikroskopów? Skąd się wzięła ta pasja?
To było zainteresowanie Jacka. Będąc w drugiej
klasie Liceum Ogólnokształcącego w Żywcu wraz z kolegą zbudowali
ze soczewek okularowych lunetę, przez którą można było oglądać
Księżyc, później udało mu się zrobić duży, jak na tamte czasy
(lata 70-te) 25 cm teleskop. Ja robiłem do niego statyw. I tak powstała
firma "Uniwersał", zarejestrowana w 1986r.
Ostatnio skonstruowaliście największy w Polsce teleskop
przeznaczony do seryjnej produkcji. Kto z niego może korzystać?
Od tego czasu każdy rok przynosił kolejne nowości,
obecnie produkujemy teleskopy, lunety na monety, zwane widokowami i
mamy również swoje mikroskopy. Zrobiliśmy największy, seryjnie
produkowany teleskop w Polsce o średnicy lustra 0,5 m, budujemy
obserwatorium astronomiczne na budynku gimnazjum w Cieszynie. Kopuła
będzie miała średnicę trzy metry, wykonana będzie z kompozytu
poliestrowo -szklanego, pod nią zainstalowany będzie ten nasz największy
teleskop. Oczywiście instrumenty do obserwacji nieba zaopatrzone są
w silniki krokowe umożliwiające żeglowanie po nieboskłonie.
Czy dostajecie zamówienia na produkowane lunety, teleskopy i od
kogo?
Naszymi klientami jest głównie młodzież, ale
również osoby dorosłe. Rodzice zwykle podświadomie rozumieją, że
największą "inwestycją" ich życia jest wiedza swoich
dzieci. Stąd troska o ich edukację, również astronomiczną. Często
przyjeżdżają rodzice chcący zainteresować swoje dzieci astronomią,
czy po prostu oderwać je od ekranu komputera. Czasem teleskop kupi
jakaś szkoła, bądź instytucja. Dużym powodzeniem cieszy się
mikroskop zaopatrzony w kamerę TV umożliwiającą obserwację
obiektu przez całą klasę na telewizorze.
Z kim współpracujecie nad udoskonaleniami konstrukcji teleskopów?
Aktualnie współpracujemy z współpracownikiem
prof. Bogdana Paczyńskiego dr. Grzegorzem Pojmańskim z Uniwersytetu
Warszawskiego, z którym zamierzamy rozpocząć produkcję platform
astrofotograficznych, w pełni zautomatyzowanych, których sieć umożliwić
ma rejestrację nieboskłonu w funkcji czasu. Takie nieduże i
stosunkowo tanie instrumenty rozrzucone po całym świecie i obsługiwane
przez Internet spokojnie mogą konkurować z dużymi i drogimi
teleskopami zaopatrzonymi w wielometrowe lustra i badającymi jedynie
wycinek nieba. Jest to wyzwanie, przed którym stoimy. Aktualnie
rozpoczynamy budowę kolejnego teleskopu giganta o średnicy lustra 65
cm dla obserwatorium we Fromborku. Chcieliśmy zbudować go w oparciu
o doświadczenia zdobyte przy budowie platform astrofotograficznych.
Innymi słowy, żeby to był nie tylko teleskop, przez który można
zobaczyć Księżyc i resztę nieba, ale żeby to był pełnowartościowy
instrument umożliwiający badanie i poznawanie wszechświata.
Gdzie można nabyć Wasze urządzenia?
Nasze teleskopy można kupić w Żywcu ale również
wygrać w konkursach organizowanych w pierwszym programie TVP m.in.
"Gwiazdy Świecą Nocą". Byliśmy gośćmi w programie
prowadzonym przez p.p. Mana i Maternę. Od lat 90-tych jesteśmy stałym
sponsorem Ogólnopolskiej Olimpiady Astronomicznej w Chorzowie.
Polskie Radio Katowice dwa razy do roku organizuje konkursy wiedzy
astronomicznej, w którym to konkursie można wygrać nasz teleskop. Z
czasem wprowadziliśmy sprzedaż wysyłkową na terenie kraju. Powstała
sieć dealerów, pomagająca w sprzedaży wyrobów. Sprzedajemy za gotówkę
jak i w systemie ratalnym firmy LUKAS. Wychodząc naprzeciw potrzebie
patrzenia przez coraz większe instrumenty, stworzyliśmy System
Podmiany Teleskopów (SPT). Otóż posiadając już kupiony u nas
teleskop można go wymienić na większy, dopłacając jedynie różnicę
w cenie. Chętnych na taką wymianę jest wielu. Współpracujemy z
miesięcznikami Wydawnictwa Prószyński i s-ka, takimi jak Wiedza i
Życie, Świat Nauki. Corocznie można nas spotkać na Pikniku
Naukowym Radia BIS na Nowym Mieście w Warszawie. Chętnie bierzemy
udział w licznych imprezach kulturalno - oświatowych.
Dziękuję za rozmowę.
Z braćmi Uniwersałami rozmawiał Antoni Matlakiewicz.
